Leon przesypia większość doby. Wstaje tylko by pójść do kuwety, napić się i zjeść. Jest bardzo smutny. Jednak w tym całym swoim nieszczęściu, potrafi przyjść do mnie na kolanka. Co prawda tylko na krótką chwilę, ale jednak <serce>
Dorszka pisze:Beciu, a może mniejszym stresem będzie kołnierz? Dla dorosłego kota kubrak to rzeczywiście dramat najczęściej... Kołnierz irytuje, ale często jest bardziej do pogodzenia. Może spróbuj zamienić?
Dorotko

nie będę już nic zmieniała. Brałam pod uwagę powrót do kołnierza, ale jednak zostaniemy przy kubraczku. W kołnierzu miał problemy z poruszaniem, chodził przy ścianach, nie umiał trafić w drzwi, miał problemy z korzystaniem z kuwety. Nie chcę mu też mieszać w głowie, dokładać kolejnego stresu. Jakoś musimy przetrwać do piątku...
agniecha pisze: Żeby widzieć jak goi się pęcherz i czy nie ma niespodziewanego krwawienia podkładałam Tośce poskładany płatek białego ,kuchennego ręcznika podczas siusiania wtedy było widać kolor moczu .
Agnieszko, dziękuję za pomysł

Że też sama na to nie wpadłam <oops> Leon ma szwy normalne, w piątek będą usuwane. Żałuję, że nie poprosiłam, aby dali mu szwy rozpuszczalne. Zaoszczędziłoby mu to kolejnego stresu.
Dziękuję za wszystkie życzenia i kciuki <serce>
