jasminka pisze:Marzenko ja byłam bez pradu od 8 lipca od 5 rano do 9 lipca do 21 wieczorem jedzenia wyrzuciłam tyle że aż mnie serce boli ale cóż zrobić .... grunt że my cali i zdrowi :-)
My też od 5 rana nie mieliśmy, ale o 20.00 włączyli, po czym na drugi dzień rano wyłączyli i znowu do 17-tej nie było.
A my byliśmy dzisiaj z misiem Tamisiem na kontrolnej wizycie po pół roku na echu serca. Tamiś biedaczek znowu tak przeżywał wyjazd, że cały był sztywny i dyszał, aż mu nosek się fioletowy zrobił
Ale za to u weta spotkała nas miła niespodzianka, przez te pół roku tylko odrobinę zmieniły się parametry i wetka była bardzo zadowolona, że grubość ścianek serduszka się nie powiększyła. Do tego udało mi się rano złapać siuśki i wyszły Tamisiowi prawie idealne, też wetka stwierdziła, żeby każdy kot miał taki wynik jak Tami, żadnych leukocytów, żadnego białka, pH 6,5 jedynie ciężar ciut za duży, ale to przez to, że łobuz mało pije, będziemy strzykawki pakować do pysia, więc da się to jakoś poprawić. Strasznie się cieszę z tych wyników, bo bałam się bardzo co tam wyjdzie tym razem
Dziękuję Cioteczki za wszystkie Wasze kciuki
Tamisio ma teraz lufciki gołe pod paszkami i będzie się mógł wietrzyć, jak mu będzie za ciepło <mrgreen>
