Strona 67 z 262

: 16 gru 2011, 00:29
autor: Dracanka
Maaago? :-|

: 16 gru 2011, 07:16
autor: mimbla
Czy już Bezzębni-Szczerbaci-Szczęśliwi?

: 16 gru 2011, 07:18
autor: Danusia
Jak się biduleczek czuje ????? :-(

: 16 gru 2011, 08:01
autor: Sonia
Co tam słychać u Was? Jak Gatuś się czuje?

: 16 gru 2011, 10:02
autor: Gosia i Ira
trzymam mocne kciuki <ok>

: 16 gru 2011, 10:52
autor: Mago
Wybaczcie, że dopiero teraz piszę ale wieczór i noc była trudna. Nie chciałam zostawiać Gatona nawet na chwilkę.

Plany dotyczące zabiegu Gato uległy wczoraj zmianie. Jak stawiliśmy się na umówioną godzinę w lecznicy, to nasz Pan doktor zaproponował jeszcze jeden pomysł, który chciałby wprowadzić w czyn. A mianowicie miał plan zeszlifowania zębów, tak, aby nie dotykały dziąseł. Ponoć szkliwo jest grube u kotów. Zgodziłam się, choć ryzyko jest, że przedłużę cierpienia Gatona, bo jeżeli okaże się, że zeszlifowano zbyt wiele i kota bolą zęby to i tak będzie trzeba je wyrwać, a to kolejna narkoza, kolejna dawka antybiotyków, środków przeciwbólowych. Postanowiłam jednak zaryzykować i tak zrobiliśmy. Mam nadzieję, że słusznie :-|
Gato dużo gorzej dochodzi do siebie po tej narkozie. Troszkę się osiusiał i widać, że jest otępiały i cierpiący. Przy tym wszystkim został też dodatkowo wycięty (znowu) kawałek zmiany na dziąśle, bo znów narosła od tego górnego zęba. Troszkę ukrwawione to pysio po tym wycinaniu, ale wet celowo nie zaszywał rany. Ma tam powstać skrzep, szycie spowodowałoby "podniesienie" dziąsła w tym miejscu i znów byłby kontakt z górnym, oszlifowanym zębem. Tak więc nie zaszywanie tego ma być dla Gatona korzystne.
Mam nadzieje, że głupot nie piszę i wszystko dobrze zapamiętałam, zdając Wam relację z działań weta. Zmęczona jestem.
Z rzeczy pozytywnych, dodam, że Dziecina pomimo niesprzyjających warunków w pysiu i ogólnie złego samopoczucia zjadł na późne śniadanko pół słoiczka Gerberka :kotek: I to samodzielnie! Dzięki temu mogłam mu podać antybiotyk :-) I siusiu do kuwety też już było.

Bardzo dziękuję Wam za kciuki <serce> To naprawdę pomaga, jak wiem, że ktoś ciepło myśli o tej mojej Dziecinie.

[center]Teraz największe moje błagania, żeby podszlifowanie zębów nie okazało się za głębokie.
No i żeby rana w dziąśle pięknie się goiła.
Błagam, błagam, błagam...
Obrazek[/center]

: 16 gru 2011, 10:58
autor: manita
Mago nadal trzymam kciuki <ok>

: 16 gru 2011, 11:04
autor: Anka
Mago będzie dobrze, musi! :kotek: dla ciebie :kotek: i dla GAto :-)

Kurcze w jakim temacie nie jestem tu ostatnio to same choroby. Coś pechowa ta koncówka roku :-| ;-(

: 16 gru 2011, 11:05
autor: madziulam2
<ok> <ok>

: 16 gru 2011, 11:50
autor: tymabri
Oki, to my uroki rzucamy na dziaselko by sie expresowo goilo i wielkie kciuki trzymamy by ten zabieg byl wystarczajacy :) Musi byc dobrze !!