Wiem, że zaniedbałam temat <oops> Ale zamówiliśmy niedawno nowy aparat fotograficzny (bardzo prosta lustrzanka, wreszcie nie będę musiała robić kotom zdjęć tabletem!), czekam wciąż na dostawę i liczyłam, że jeszcze trochę się przemknę bez odświeżania tematu, zanim nauczę się robić ładne zdjęcia i będzie co wstawić <lol>
Tak na szybko <oops>
Arya w ukochanym, chociaż zmaltretowanym przez Edka kartoniku:
Eddie jeszcze w maju z zabawką, którą przywieźliśmy im z Paryża po ślubie. Jeszcze tego samego dnia zaginęła i więcej jej nie widzieliśmy:
One piece of paper to rule them all <lol>
Sporo się u nas po ślubie zdarzyło, dlatego przez pewien czas byłam mało aktywna na forum.
W czerwcu zdałam prawo jazdy (za pierwszym podejściem, ale lekcji wykupiłam naprawdę dużo <lol> ).
A w lipcu okazało się, że będzie kolejny kotek... Ale tym razem różowy. Od marca będzie się działo
