Strona 669 z 723

Re: Ich troje

: 30 kwie 2017, 02:31
autor: sandra
Cześć śliczny Leonku :serce: :kotek:
Jakaś smutna masz minkę, pewnie Tobie tez nie podoba sie pogoda w dluuugi weekend :mrgreen: w planach był pewnie balkoning, a przy tej jesiennej aurze to raczej kaloryfer by sie przydał :-D

Re: Ich troje

: 07 maja 2017, 15:02
autor: norka
Pan Leon w pełnej krasie... :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :)

Re: Ich troje

: 16 maja 2017, 18:51
autor: Yolla
Beciu robiłaś już badania Bogusiowi? A Leoś ma już diagnozę czy też będziecei powtarzać badania ? Głaski dla futrzaków :kotek: :kotek: :kotek: i żółwika :kotek: :mrgreen:
Hmm, jakas strasznie ciekawska się zrobiłam :roll:

My jutro jedziemy na pobranie krwi, oj będzie się działo :-/////

Re: Ich troje

: 17 maja 2017, 06:44
autor: Becia
Yollu, dzisiaj idziemy na badania, musieliśmy kilka dni odczekać, żeby chłopak ochłonął ;-)) Z Leonem w przyszłym miesiącu powtarzamy badania, w tym USG :)

Re: Ich troje

: 17 maja 2017, 09:59
autor: Luinloth
Kciuki za badania :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Re: Ich troje

: 17 maja 2017, 15:45
autor: jasminka
I ja potrzymam :kciuki:

Re: Ich troje

: 17 maja 2017, 17:50
autor: fado123
i ja potrzymam :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Re: Ich troje

: 18 maja 2017, 08:51
autor: MoniQ
Nie zdążyłam wczoraj potrzymać kciuków, to dzisiaj się zapytam jak poszły badania? :kotek: :kotek:

Re: Ich troje

: 18 maja 2017, 16:54
autor: Becia
Samo pobieranie to była tragedia. Zleconych było bardzo dużo badań, więc potrzeba było sporo krwi. Zanim udało się pobrać potrzebną ilość, pokłuła Bogusiowi trzy łapki. Nie wiem, czy ta kobieta robiła to nieumiejętnie, czy Boguś ma takie słabe żyłki, stres pewnie też swoje zrobił. W każdym razie w trakcie pobierania robiły się Bogusiowi w miejscu wkłucia takie "buły". Z dwóch tylnych łapek się nie udało pobrać, dopiero za trzecim razem, gdy wkłuła się w przednią łapkę udało się pobrać krew. Wyniki częściowo będziemy mieli dopiero jutro. Najdłużej, bo około tygodnia musimy czekać na troponinę. Wyszliśmy oboje z lecznicy umordowani. Boguś bardzo źle znosi wyjścia z domu. Jazda samochodem to dla niego koszmar. Samo pobieranie dzielnie zniósł, spokojnie czekał co mu zrobią. Ale pewnie dlatego był taki spokojny, bo był sparaliżowany strachem.
Dziękuję za Wasze kciuki i ciepłe myśli :serce: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Re: Ich troje

: 18 maja 2017, 17:02
autor: agniecha
Biedactwo kudłate :kotek: