Strona 68 z 614
: 21 lip 2012, 15:10
autor: zuzuzanta
Chłopak chciał pachnieć ładnie, bo wiedział, że się pańci do łóżka właduje <lol> , a pańcia zamiast docenić starania, to zła że kwiatki zniszczone
: 21 lip 2012, 15:46
autor: Miss_Monroe
faktycznie nie pomyślałam, że on te kwiatki rozrzucił.. żeby się w nich wytarzać.. i uzyskać perfumy kwiatowe <rotfl> a później władować mi się do łóżka <zakochana>
: 21 lip 2012, 19:08
autor: Hannah2
No widzisz jaki grzeczny kotek
Ja od dawna żadnych kwiatków nie mam
: 21 lip 2012, 19:15
autor: Miss_Monroe
Ja miałam tylko te łąkowe.. i postały prawie jeden dzień <lol>
: 22 lip 2012, 10:39
autor: kotku
Miss_Monroe pisze:faktycznie nie pomyślałam, że on te kwiatki rozrzucił.. żeby się w nich wytarzać.. i uzyskać perfumy kwiatowe <rotfl> a później władować mi się do łóżka <zakochana>
Prawdziwy facet. Ma styl <mrgreen>
: 22 lip 2012, 22:27
autor: Giovanna
kotku pisze:Miss_Monroe pisze:faktycznie nie pomyślałam, że on te kwiatki rozrzucił.. żeby się w nich wytarzać.. i uzyskać perfumy kwiatowe <rotfl> a później władować mi się do łóżka <zakochana>
Prawdziwy facet. Ma styl <mrgreen>
Może powinnaś mieć też jakieś zielsko dla niego, a nie tak, że tylko dla siebie. A od kogo kwiatki, może on zazdrosny, że od innego <mrgreen>
: 22 lip 2012, 22:29
autor: Miss_Monroe
Kwiatki mąż mi nazrywał

Bentley miał swoje zielsko, a dokładnie trawkę (na kłaczki) ale nią pogardził, także z bycia eko trzeba było zrezygnować <lol> .
: 23 lip 2012, 10:16
autor: kosanna
Alicja napisała, że to jest kot, który szanuje swoją energię.

A ja pójdę dalej: on szanuje także Twoją energię! Tak, to musiałabyś się zajmować kwiatkami: zmieniać im wodę, wyrzucać zwiędnięte. To przecież strata czasu, a tak po tym jak kwiatki zostały "unicestwione" możesz się już koncentrować tylko na kocie i nic Cię nie będzie rozpraszać! Bentley dobrze kombinuje! :-)
: 23 lip 2012, 10:44
autor: Miss_Monroe
kosanna pisze:Alicja napisała, że to jest kot, który szanuje swoją energię.

A ja pójdę dalej: on szanuje także Twoją energię! Tak, to musiałabyś się zajmować kwiatkami: zmieniać im wodę, wyrzucać zwiędnięte. To przecież strata czasu, a tak po tym jak kwiatki zostały "unicestwione" możesz się już koncentrować tylko na kocie i nic Cię nie będzie rozpraszać! Bentley dobrze kombinuje! :-)
ha ha o niee, nie ma mowy, abym tylko koncentrowała się na kocie <lol>
: 23 lip 2012, 10:50
autor: kosanna
Powiedź to Bentleyowi! <mrgreen> Ciekawe czy zrozumie? <mrgreen> Ja swojej Meg to codziennie tłumaczę, niech sobie nie myśli, że nie mam nic innego do roboty. A co ona na to? Piszę na forum przy akompaniamencie żałosnych jęków i zawodzeń: miaaaaaaaaaauuu. Puszczę Wam to kiedyś w jakich warunkach, człowiek musi pracować. Podgryzanie klawiatury przez co poniektórych na forum to "pikuś" przy tych żałosnych miaukach, jakby jakiejś rui dostała!

Sorry za <offtopic>