troszkę nas nie było..... ale ostatnio głównym wątkiem w naszym domu sa problemy Isia ze skórą
jakiś czas temu były epizody zmian skórnych, które wiązałam z jedzeniem czegoś nowego i mijały
od dwóch tyg mimo braku zmian w jadłospisie znów Isiak drapie się jak opętany, z wyskrobin gronkowiec, grzyby na razie nie rosną, kapiel i psiaknie jakimś specyfikiem nic nie pomogły, teraz jesteśmy na antybiotyku
ponieważ jakoś wygląda mi to jednak na alergię wprowadziłam też dietę, na szczęście królika zjadają, nie wiem czy zechcą jakąś suchą hypoalergiczną bo RC którą dostaliśmy od naszej doktor nadaje się raczej dla kur niż dla kotów- nie ma w niej wogóle mięsa <shock>
jak do poniedziałku nie będzie poprawy po antybiotyku to będzie trzeba wybrać się na wycieczkę do Warszawy i odwiedzic dermatologa
ech, nie lubię takich wynurzeń o problemach ale bezśilność jest męcząca
obowiązkowo kilka ostanich fotek (proszę troche przymknąć oko na futerko Isia bo nie jest w najlepszej formie

)
świątynia dumania księżniczki....
zdobyta przez Isia kilka dni przed pierwszymi urodzinami <mrgreen>
tu też lubi spać
moje kwiaciarki :-)
the end

<serce> <serce> <serce>