Re: Alicia
: 24 sty 2013, 14:13
Alicia to jest taki srebrny lis syberyjski! Nie do odróżnienia! <zakochana>
Ps. Jak Ci idzie Yolu fotografowanie? Kiedy będą kolejne fotki? Może udzielisz mi jakiś rad? Muszę się przyznać, że ostatnio pożyczyłam taki "wypasiony" aparat i zrobienie zdjęcia okazało się rzeczą niemożliwą. Kiedyś pstrykałam fotki zenitem lustrzanką małoobrazkową i od razu osiągałam efekt jaki chciałam, wiedziałam jaką przesłonę ustawić, jaki chcę czas naświetlania, kupowałam ziarnisty film o odpowiedniej czułości i wychodziły "małe dzieła sztuki", a teraz totalna porażka! Zadanie mnie kompletnie przerosło, automatyki wyłączyć nie umiem, lampy błyskowej też, jak w końcu wyłączyłam lampę to zapalało się jakieś światełko do pomiaru ostrości (mimo że teoretycznie wszystko ustawiłam na manual), po tym błysku kot natychmiast się ewakuował na z góry upatrzone pozycje, tak że ze zdjęcia nici. Muszę jeszcze raz spróbować i zacząć od instrukcji jak zrobić, żebym to ja była autorką zdjęcia, a nie aparat he he. Głaski dla pięknotki!
Ps. Jak Ci idzie Yolu fotografowanie? Kiedy będą kolejne fotki? Może udzielisz mi jakiś rad? Muszę się przyznać, że ostatnio pożyczyłam taki "wypasiony" aparat i zrobienie zdjęcia okazało się rzeczą niemożliwą. Kiedyś pstrykałam fotki zenitem lustrzanką małoobrazkową i od razu osiągałam efekt jaki chciałam, wiedziałam jaką przesłonę ustawić, jaki chcę czas naświetlania, kupowałam ziarnisty film o odpowiedniej czułości i wychodziły "małe dzieła sztuki", a teraz totalna porażka! Zadanie mnie kompletnie przerosło, automatyki wyłączyć nie umiem, lampy błyskowej też, jak w końcu wyłączyłam lampę to zapalało się jakieś światełko do pomiaru ostrości (mimo że teoretycznie wszystko ustawiłam na manual), po tym błysku kot natychmiast się ewakuował na z góry upatrzone pozycje, tak że ze zdjęcia nici. Muszę jeszcze raz spróbować i zacząć od instrukcji jak zrobić, żebym to ja była autorką zdjęcia, a nie aparat he he. Głaski dla pięknotki!





