Strona 70 z 82

Re: Meg zwana Kocinką

: 20 mar 2013, 14:32
autor: Agnes
Kossano, czyżby Meg o nas zapomniała? <oops> co u dziewczyny słychać? znając ją, na pewno ostatnimi czasy fantastyczne przygody przeżyła :-)

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 mar 2013, 21:40
autor: kosanna
O jak miło, że o nas pamiętasz! Właśnie się zdziwiłam, że nie mogę siebie odszukać na trzeciej, albo czwartej stronie, bo tak dawno mnie nie było... U Meg wszystko w porządku tylko ja mam doła! Co tylko uzbieram na małą czekoladę, to pojawiają się jakieś niespodziewane wydatki typu: scholowanie auta, przegląd auta, ubiezpieczenie nieskiego wkładu własnego, naprawa samochodu, prezenty na śluby itp. Długo by wymieniać... :(((( Maluchem ze schroniska, albo z domu tymczasowego też mi nie dane było się dokocić, chociaż już trzy próby były podjęte! Tak, że jak lakshmi będzie szukać tego samochodu, co by tam podłożyć kota, to ja też się zgłaszam na ochotnika... ;-)) :-) A teraz, żeby nie marudzić już więcej to kilka zdjęć Meg, która chyba wyrasta z wieku kocięcego, bo robi się coraz bardziej "stateczna" i "spokojna".

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Meg uwielbia siadać "w progu" balkonu, a ponieważ wpada wtedy do mieszkania "halny", to chcę, aby kot się zdecydował: w jedną, albo w drugą. Na tym zdjęciu próbowałam pomóc jej w podjęciu decyzji, czyli postawiłam ją na balkonie. I to są właśnie ślady jak się Meg zaparła, co miało oznaczać nigdzie nie pójdę w ten ziąb! A później delikatnie wróciła z powrotem do ciepłego domku!

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Meg: To jest moje ulubione miejsce, a nie żaden balkon! Muszę się schować, bo nie wiem co tej mojej pani do głowy strzeli, znowu mnie będzie chciała "wystawić"...

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Meg: im bardziej tu zaglądasz tym bardziej mnie tu nie ma!

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 mar 2013, 21:43
autor: Julcik
Jaką sobie ciepłą miejscówkę znalazła po tym wypadzie na Arktykę ;-)

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 mar 2013, 21:52
autor: kosanna
Dokładnie tak! Już się nie mogę doczekać wiosny! Wtedy drzwi na balkon będą non stop otwarte! A tak jak są zamknięte, a ja piszę tak jak teraz, to Meg siedzi na parapecie skrobie łapką we framugę (już nie ma białej farby, tylko żywe drewno) i jest miauuuuu!
A tak się Meg zapatruje na wiosenne porządki:

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Meg: Sama sobie sprzątaj! Tylko nie wyjmuj odkurzacza!

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Meg: Ja się mogę co najwyżej pobawić! :-) Czy widzicie ten błysk w moim oku? Piórko na horyzoncie!

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 mar 2013, 21:54
autor: margita
Megunia ... jak Ty fajnie w tej kryjówce wyglądasz ... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
a reszta poprzednich zdjęć coś mi się nie otwiera ... :((((

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 mar 2013, 21:56
autor: kosanna
margita pisze:Megunia ... jak Ty fajnie w tej kryjówce wyglądasz ... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
a reszta poprzednich zdjęć coś mi się nie otwiera ... :((((
Bo ja źle skopiowałam linki :(((( , ale już poprawiłam, więc może się uda..

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 mar 2013, 21:58
autor: margita
teraz już widzę ... <mrgreen>
piękne te ślady łaputek ... super widok ...

no ... a na drapaku ... to typowa kocia pozycja ... obserwować i pilnować czy Pańcia dobrze sprząta ... <lol>

Re: Meg zwana Kocinką

: 23 mar 2013, 00:17
autor: kotku
Pyszczek Kocinki spod kołdry <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Ja też tak chcę... aż do wiosny!

Re: Meg zwana Kocinką

: 23 mar 2013, 00:24
autor: Agnes
Jak miło Was widzieć :kwiatek: zacznę od Ciebie- razem z zimą wszystkie problemy A KYSZ! żeby już skończyła się ta zła passa i wszytsko szło tak jak, sobie zamarzysz :kwiatek:
A Meg...ona jak zwykle czarująca! łaputy na śniegu mnie urzekły <zakochana> no i tak się Panna Kota ukryła, że ja jej na prawdę nie widze <lol> a mina na drapaczku, ten błysk w oku...co te piórka robią z naszymi ogonkami, dzikie koty w nich uwalniają ;-)) pozdrawiam Was serdecznie! :kotek:

Re: Meg zwana Kocinką

: 23 mar 2013, 00:26
autor: Szopi
kołderkowe zdjęcia są przeurocze <zakochana> takie no... rozczulające, my też uwielbiamy wylegiwać się z futerkami pod kołdrą gdy za oknem zima sroga...