Dziękuję bardzo, że pamiętacie o nas :-)
Noc przeszła spokojnie. Rano Gato zjadł z apetytem śniadanko i tradycyjnie już dokończył to co zostawiła Lunka. Byliśmy też na przeglądzie paszczy u weta i jak na razie jest dobrze :-) Co prawda dziura w dziąśle wygląda jak dla mnie koszmarnie, ale wet zapewnia, że goi się ładnie. Ufam mu bardzo, wiec przyjmuję na wiarę, to co mówi :-)
Gato jeszcze dłuższy czas będzie dostawać antybiotyki. Jedzonko ma dostawać miękkie i bardziej papkowate. Chrupki chwilowo zabronione. Wszystkie te obostrzenia mają na celu uchronienie dziury w dziąśle, przed zaleganiem pokarmu albo co gorsza przed naruszeniem wytworzonego tam skrzepu. Z zabawą też musimy uważać, aby nic nie brał do pysia.
Jak na razie wszystko przebiega bardzo dobrze. Gato czuje się znakomicie i to bez środków przeciwbólowych, apetyt ma za czterech
Teraz najważniejsze, żeby ten dobry stan utrzymać, aby dziąsełko pięknie się wygoiło.
Dziecina w tym wszystkim naprawdę jest bardzo, bardzo dzielna
Kolejna kontrola u weta wyznaczona na czwartek.