Strona 70 z 614

: 24 lip 2012, 10:19
autor: Miss_Monroe
yamaha pisze:Sztuczne kwiaty w plastikowych wazonach.
Inaczej nie ma mowy <lol>
myślę że to byłby najlepszy i za razem najbrzydszy <lol> sposób z możliwych (sama już o nim myślałam <lol> )

: 24 lip 2012, 10:22
autor: yamaha
Czasem sztuczne kwiaty sa tak doskonale zrobione, ze jak czlowiek nie dotknie, to za chiny ludowe nie wiadomo, ze sztuczne. Kosztuja te "plastiki" sporo, ale czasem naprawde warto !
No z plastikowymi wazonami to troche gorzej... :pity:

: 24 lip 2012, 10:26
autor: Miss_Monroe
yamaha pisze:Czasem sztuczne kwiaty sa tak doskonale zrobione, ze jak czlowiek nie dotknie, to za chiny ludowe nie wiadomo, ze sztuczne. Kosztuja te "plastiki" sporo, ale czasem naprawde warto !
No z plastikowymi wazonami to troche gorzej... :pity:
Masz rację Yahama, że teraz robi się takie sztucze kwiaty że ciężko je odróżnić od prawdziwych. Jednak mając do wyboru mieć sztuczne kwiaty,czy nic to bym wybrała to drugie ;-)) Mi od zawsze sztuczne kwiaty kojarzyły się z cmentarzem <shock>

: 24 lip 2012, 10:56
autor: Giovanna
yamaha pisze:Czasem sztuczne kwiaty sa tak doskonale zrobione, ze jak czlowiek nie dotknie, to za chiny ludowe nie wiadomo, ze sztuczne. Kosztuja te "plastiki" sporo, ale czasem naprawde warto !
No z plastikowymi wazonami to troche gorzej... :pity:
Z tymi Chinami nawet trafiłaś, bo one są Made in China często. Proszę Was sztuczne w sztucznym?! <shock> Litości! Miss_M. drewniane ładne wazony proszę, a do środka może suszki albo badyle (tylko jakieś nietoksyczne, bo kociasty na pewno je pogryzie ;-)) )
Mam prywatną niechęć do sztucznych kwiatów, brrr. Co ciekawe jako dziecko je uwielbiałam (a były wtedy plastikowe, twarde).
Ale plastikowe Mr. B też może pogryźć, Grace na pewno uznałaby, że ciąganie ich po podłodze to super rozrywka <lol>

: 24 lip 2012, 10:57
autor: Joanna P.
Miss_Monroe pisze:
Joanna P. pisze:MM, Bentley to istny <aniołek> :kotek: , mój Gucio natomiast posunął się dalej i w ub. tygodniu w ciągu kilku dni stłukł mi 3 wazony, które stały na parapecie ... Czy to oznacza veto dla kwiatów w moim domu ? ;-))
Joasiu a może kolory wazonów były nieodpowiednie dla jego poczucia estetyki <gwiżdże> <lol> ?
<lol> to jedna z opcji, druga to taka, że przeszkadzały w polowaniu na muchy <lol>

: 24 lip 2012, 11:05
autor: Miss_Monroe
U mnie żadnych doniczkowych kwiatów nie ma, bo często wyjeżdżam poza tym.. szczerze mówiąc nie lubię "bawić" się w pielęgnację itp. :-/ Bentley kilka razy mi pozrzucał doniczki z kwiatami (tak się gówniarz na parapecie rozwala <lol> ) i się ich "pozbyłam" i są u mamy <lol> . Nie dość, że miałam sporo sprzątania to w dodatku kawałek rozbitej doniczki wbił mi się w nogę :-/

: 24 lip 2012, 11:09
autor: yamaha
Giovanna pisze:Z tymi Chinami nawet trafiłaś, bo one są Made in China często.
No nieeeeeeeeeeee, ja nie o takich mowilam ;-))

: 24 lip 2012, 17:52
autor: Miss_Monroe
Bentley jest taki, że jak gdzieś się położy a coś znajduje się w zasięgu jego łap (wszystko co było szklane, tłukące stoi za szklaną szybą na półce pod telewizorem <lol> ) to czeka aż się na niego popatrzę i bezczelnie <lol> zaczyna tą rzecz powoli przesuwać do krawędzi. Jak powiem: BENTLEY! to od razu mocniej ją popycha... i zrzuca :-x

: 24 lip 2012, 17:57
autor: Miss_Monroe
o jaaacię, znalazłam szybszych z zamówieniem od Animalii, zamówiłam w Modern Pet karmę i puszki dla Bentley'a o 15 a właśnie był u mnie kurier z zamówieniem <shock>

: 24 lip 2012, 17:57
autor: margita
czyli dalej diabełek w aniołku siedzi ... <lol>
ooooo nowy awatarek .... z pięknymi żółtymi kwiatkami ....
ale wydoroślał Bentleyek .... :kotek: