eh no zaluje bardzo
ale ja nadal remont mam, do tego TZ mi do szpitala jeszcze raz poszedl
na szczescie juz powoli wracamy do zywych, choc bardzo powoli
od poniedzialku TZ do roboty, Mariusz do przedszkola juz chodzi, to troche odsapne i bedzie czas na poczytanie wiecej niz dwoch watkow na krzyz
Dorszka pisze:
Inusia już by chciała, ale nie mogłyśmy pojechać, bo jej poród wypadłby najpierw w trakcie mojego pobytu w Szwecji, a potem dokładnie na wystawę warszawską. Mam nadzieje, że teraz nie zrobi mi na złość, i nie zablokuje się na dłużej, i za jakieś dwa tygodnie pojedziemy, ale niebieściaków z tego układu nie będzie, więc i tak nie po myśli większości czekających...
a jakaś łaciata panienka mogłaby się trafic? Albo chłopak biczkowaty?
Cieszę się bardzo, że Nagra będzie w przyszłości pewniakiem na krótkowłose potomstwo <mrgreen> To kolejny ważny stopień w dążeniu do wymarzonego celu w hodowli :-) Wisienek na torcie jest jednak chyba więcej... Ale jej kolor chyba nie należy do najłatwiejszych w fotografowaniu <lol> Jest urocza <zakochana>
Pani Doroto,
dziś całą noc mi się śniły Pani Ino i Gatta, które urodziły kociaki i było ich bardzo dużo i bardzo rozrabiały, ciągle za nimi biegłam, bo albo mi się chowały albo uciekały! już tak czekam na kolejne potomstwo!