Kilka fotek.
Buka z oczami zepsutymi lampą błyskową, ale za to jaka dorodna
To małe, czarne próbuje mnie w nocy zadeptać na śmierć, szuka sobie kącika do spania, ale warunek jest taki, że kącik ma być jakoś na mnie, przy mnie, albo przynajmniej obok ręki mojej, więc szuka, szuka i traktorzy i choć jestem przez nią niewyspana to uważam, że to słodkie <serce>
A tu w ulubionej pozycji <mrgreen>
No i dwie dziewuszki razem
Wczoraj Effy mnie nastraszyła. Mój mąż ma pierwszy raz w nowej pracy dyżury na drugą zmianę, po 21 kota zaczęła wyć, płaczliwie, nie spektakularnie głośno, ale żałośnie i bez przerwy, przytulanie pomagało na chwilę... myślę, oszaleję, a jak TŻ się wyśpi jak wróci po 23 a ona tak wyje.... ale on wróci, a koci płacz ustał jak ręką odjął. effy poczekała aż się wykąpie, położy i wtulona w niego spokojnie usnęła, a dziś ma wybitnie dobry humor. Tyle, że wieczorem coś czuję będzie powtórka <strach>