Strona 70 z 308

Re: Lolek

: 27 lut 2013, 09:50
autor: EwaL
Wczoraj przeżyliśmy straszny horror i uświadomiłam sobie, ile niebezpieczeństw czyha na nasze maleństwa. Od soboty jako zabawka służyła papierowa torba z papierowymi uchami, fajnie szeleściła, kot nurkował do środka, zanosił tam swoje zabawki. Mąż mówił: Wyrzuć tę torbę, a ja: tak fajnie się bawi, zostawmy parę dni (oczywiście centralnie w salonie). I tak się bawił do wczoraj, gdzie biegając w głupawce zanurkował do torby, ale nieszczęśliwie przełożył główkę przez to papierowe ucho (taki skręcony papier imitujący sznurek). Zaczął szamotać, podskakiwać. Przez chwilę myśleliśmy, że się bawi (nie widzieliśmy momentu nurkowania do środka). Nagle torba razem z kotem wystrzeliła na wysokość metra, rozerwała się i kot z kawałkiem torby sprintem pognał do sypialni pod łóżko. Wiedziałam, że jest coś nie tak, pobiegłam za nim, na szczęście kociak jak mnie usłyszał to pognał pomiędzy nogami (nadal z przyczepioną torbą) do kolejnego pokoju. Myślałam, że może zaczepiła się o ząb. Wystraszony Lolek pozwolił mi podejść doi siebie i zobaczyłam kawałek papieru zawieszony na szyi, a papierowe ucho okręcone wokół szyi. Delikatnie mu to zdjęłam, serce mi zamarło, wystraszyłam się nie mniej niż kot. Matko, chwila nieuwagi. Jak dobrze, że byliśmy w domu. Koniec z papierowymi torbami! Mam nadzieję, że kartony są bezpieczne. Żadnych sznurków, rzemyków, siatek, toreb i nie wiem czego jeszcze. Teraz wszędzie widzę potencjalne niebezpieczeństwo, jak mocno trzeba uważać na nasze futra.

Re: Lolek

: 27 lut 2013, 10:00
autor: ania1978
Ewa ja mimo to , że moja córka ma już 11 lat to w domu nadal mam tak jak bym miała raczkujące dziecko :-) wszelkie niebezpieczne przedmioty , małe drobiazgi itp zawsze pochowane i tego samego ucze moją Marceline, że jak chce mieć kota i to zdrowego to musi myśleć za siebie i za niego :-? dobrze , że byłaś w domu i szybko mogłaś zareagować bo mogło by się to zle skończyć dla Lolusia łobuziaka :kotek:

Re: Lolek

: 27 lut 2013, 10:10
autor: EwaL
Wydawało mi się, że wszelkie zagrożenia są zlikwidowane (chowam torby foliowe, żadnych drobiazgów) ale jak się okazuje tylko wydawało mi się. Nie wiem teraz, czy chować wędki jak wychodzę do pracy (wędka ma sznurek!). Stan przedzawałowy ma do teraz. Lolek już chyba zapomniał, szczególnie w nocy, kiedy to usilnie chciał się bawić krzycząc do ucha (tym razem mojego): WSTAWAJ! POBUDKA! BAW SIĘ! NUDZĘ SIĘ! JEŚĆ! NIE ŚPIJ!
Przy okazji pacał mnie łapką po twarzy (pacał - forma chyba poprawna od : pacać, ale dziwnie brzmi). I tak do 6.45 czyli do budzika.
Co ciekawe mojego męża zostawia w spokoju, tylko ja jestem do nocnego dręczenia <lol>

Re: Lolek

: 27 lut 2013, 10:27
autor: Sonia
To się Lolek strachu najadł :kotek:
Ja wszystko co ma sznurki, łącznie z wękami to chowam jak wychodzę z domu.
Zostawiam tylko myszki i piłeczki.

Re: Lolek

: 27 lut 2013, 10:34
autor: Becia
Biedny Loluś. To się kotuś musiał przerazić. Głaski dla biedaczka :kotek:

Re: Lolek

: 27 lut 2013, 10:36
autor: yamaha
<strach> dobrze, ze bylas w domu i przyuwazylas !
Tak "zupelnie wszystkiego" to sie pochowac w domu i tak nie da - rozne kable przeciez i tak leza/wisza...
Ja osobiscie wedek nie chowam ;-))

Re: Lolek

: 27 lut 2013, 11:42
autor: ania1978
a ja wszystkie wędki chowam, bo widziałam już oczami wyobrażni jak Gacik nadziewa się na patyczek :mimbla: o pożartych piórkach i wstążęczkach nie wspomnę <strach> dodam tylko, że Gacula uwielbia uciekać z wędką w zębach i z tąd moje czarnowidztwo.Przepraszam za <offtopic>

Re: Lolek

: 27 lut 2013, 12:15
autor: Audrey
Ewa, współczuję Wam bardzo. Biedy Loluś i biedni Wy. :hug:
Już ktoś pisał na forum o takiej przygodzie. Chyba Hann, ale dokładnie nie pamiętam. Z tamtego wpisu wiem, żeby toreb papierowych unikać jak ognia.

Re: Lolek

: 27 lut 2013, 12:51
autor: EwaL
Z tego incydentu nauczka dla mnie - bardziej uważać, nawet na rzeczy pozornie bezpieczne. Teraz siedzę w pracy i myślę: Zostawiłam dwie wędki do zabawy! Od jutra chowam wszystko na kiju, patyku, ze sznurkiem. Zostawię tylko miękkie zabawki, bezpieczeństwo jest najważniejsze.

Re: Lolek

: 27 lut 2013, 13:26
autor: asiak
Biedny Lolek, ile musiał się najeść strachu <shock>
Faktycznie, trzeba mieć wyobraźnię mając kotka w domu :-|