Strona 70 z 146

: 13 lis 2010, 21:06
autor: Renia
Dorotko,
Fibi dostaje raz w tygodniu steryd o przedłużonym działaniu, do tego raz dziennie tabletka Dia Dog n' cat oraz 5 ml siemienia lnianego. Karma- wyłącznie hypoalergenic. Nie jemy puszek, saszetek, kabanosów, przysmaczków itp, także rozpieszczanie mojej kochaniutkiej ogranicza się "tylko" do mizianek <serce>

: 13 lis 2010, 21:26
autor: manita
oj Fibulek przeszedł dużo u weta, oj dużo ale dobrze, że diagnoza dobra
:kotek:

: 13 lis 2010, 21:53
autor: mimbla
Renia pisze:Nie jemy puszek, saszetek, kabanosów, przysmaczków itp, także rozpieszczanie mojej kochaniutkiej ogranicza się "tylko" do mizianek <serce>
Jeśli Fibi jest takim pieszczochem, jak brachol, to te mizianki to najlepsza rzecz, jaką może od Ciebie dostać :hug:

: 14 lis 2010, 12:06
autor: Dorota
Reniu !
miziaj do bólu swoje Futerka :kotek: :kotek:
Nie masz pojęcia jak bardzo się cieszę z takiej diagnozy a jakby coś to Wiesz :kiss: <mrgreen>

: 14 lis 2010, 12:30
autor: Renia
Dorotko ja mimo wszystko skorzystam z Twojej propozycji, muszę jedynie uzyskać odpowiednie materiały :) Zawsze co dwie głowy to nie jedna :-)

Ślicznie dziękuję wszystkim za kciuki i miłe słowa. Dzisiaj już Fibulka nie jest taka smutna i obrażona. Wyleguje się w słoneczku i tylko nadstawia łebek do głaskania :kotek:
Koniecznie muszę jej teraz kupić jakieś płaskie legowisko, żeby nie marzła w ten goły brzuszek. Myślę, że jak położę tam, gdzie najczęściej się wyleguje (czyt. na szafie), to będzie korzystała :-)

: 14 lis 2010, 20:19
autor: Kamiko
Fibi jesteś bardzo dzielną koteczką :kotek: <serce>

: 14 lis 2010, 21:39
autor: Mago
Bardzo dzielna ta Twoja dziewczynka :kotek:

: 14 lis 2010, 21:44
autor: mimbla
Renia pisze:Dorotko ja mimo wszystko skorzystam z Twojej propozycji, muszę jedynie uzyskać odpowiednie materiały :) Zawsze co dwie głowy to nie jedna :-)

Ślicznie dziękuję wszystkim za kciuki i miłe słowa. Dzisiaj już Fibulka nie jest taka smutna i obrażona. Wyleguje się w słoneczku i tylko nadstawia łebek do głaskania :kotek:
Koniecznie muszę jej teraz kupić jakieś płaskie legowisko, żeby nie marzła w ten goły brzuszek. Myślę, że jak położę tam, gdzie najczęściej się wyleguje (czyt. na szafie), to będzie korzystała :-)
Są takie watowane maty na parapety- ale moje koty omijają wszelkie podkladki, wolą prosto na meblu zalegać...
To była depilacja brazylijska, czy jaka? <lol>
Mam nadzieję, że jelitko już szybko wróci do swojej dawnej formy. Ważne, że Fibździoch już zbadany dokumentnie i żadnych niedomowień nie ma :ok:

: 14 lis 2010, 21:52
autor: Renia
Mimbla, po brazylijskiej to chociaż paseczek zostaje, a u niej goło i wesoło <shock> <lol>
Naprawdę dzielna była, bez żadnego głupiego jaśka pozwoliła przy sobie taaaakie rzeczy wyrabiać, że mi się słabo robiło :mdleje:

: 15 lis 2010, 10:51
autor: koteczek555
Ciekawe czy to wszystkie brytki tak mają, ze dają przy sobie wszystko zrobić. Moja Rita też zawsze wszystkie wizyty znosi ze stoickim spokojem. Nawet przy ściąganiu szwów przy oku nie drgnęła.