Re: Koko i Niunia
: 24 lis 2017, 21:49
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
To nie jest trudne. Wystarczy tylko tuż przed planowaną sesją wprowadzić na wcześniej przygotowany "na plan" jakiś intrygujący dla kotów element. Najlepiej coś nowego, czego na co dzień koty nie mają możliwości poznać i tym się wcześniej znudzić. Coś, co je zwabi. W zeszłej historyjce była to oczywiście drabina, a tutaj dyskretnie przemyciłam jedna z silikonowych figurek Star Wars, jakie ostatnio rozdają w Lidlu. Uważny obserwator dojrzy ją na niektórych zdjęciach na szachownicy, wśród innych figur. To taka niepozorna brązowa, np. na zdjęciu 3 od góry przy łapie Niuni, na zdj. 2 i 3 od dołu w rogu szachownicy. Została przymocowana na przyssawkę, jaką posiada. To właśnie tę figurkę, a nie inną szachową koty tak namiętnie atakują i próbują pozyskać. Niunia stara się ją odkleić zębami, wściekle pacą ją łapą, Koko wyprawia ją "w kosmos" zamiast laufra. Czyli tak to działa: koty interesują się nową atrakcją, a ja pstrykam, pstrykam, pstrykam... Najczęściej w trybie poklatkowym, a gdy sceny są dynamiczne to i dodatkowo przy dużym otworze przesłony (godząc się na niewyraźne tło, rzecz jasna). Po takiej sesji jakieś 70-80% fotek jest do skasowania, ale zawsze coś w miarę akceptowalnego pozostaje i można sklecić z tego historyjkę.