Monia czasami się tak nazbiera, ale potem zawsze minie
Re: Khaleesi & Mordimer
: 28 wrz 2017, 08:36
autor: MoniQ
Dziękuję, już mi lepiej, miałam wtedy bardzo słaby dzień...
Przynajmniej sprawa pokoju w pensjonacie się rozwiązała, bo pani była tak miła i zamieniła na duży i ładny z kuchnią i łazienką
Ale Fedex bez zmian, porażka
A tu moi terapeuci
photo_2017-09-20_11-05-19.jpg
photo_2017-09-28_08-34-54.jpg
Re: Khaleesi & Mordimer
: 28 wrz 2017, 12:25
autor: Becia
Słodkości
Re: Khaleesi & Mordimer
: 28 wrz 2017, 13:03
autor: Luinloth
Z takimi terapeutami to żaden problem niestraszny
Re: Khaleesi & Mordimer
: 28 wrz 2017, 18:29
autor: asiak
Luinloth pisze: ↑28 wrz 2017, 13:03
Z takimi terapeutami to żaden problem niestraszny
Właśnie to chciałam napisać
Re: Khaleesi & Mordimer
: 28 wrz 2017, 20:46
autor: BabaJaga
Terapeutyczna poza Mordiego jest boska Nie można przejść obojętnie. Kalusia też jakby wczuwała się w zmartwienia mamusi.
Re: Khaleesi & Mordimer
: 28 wrz 2017, 22:02
autor: fado123
Będzie lepiej
Re: Khaleesi & Mordimer
: 29 wrz 2017, 10:26
autor: Kamila
Patrząc na tych Twoich kocich terapeutów dostrzegam 2 nurty terapii. Poza Mordimusia świadczy o tym, że do problemów swojej Pańci podchodzi empatycznie, ze współczuciem, wręcz wyciąga łapki do wspólnego leżakowania i przytulasków. Z kolei Kalisia to typ praktyczny i mobilizujący, minka mówi " Pańcia weź się w garść, świat się nie wali a życie jest piękne"
Re: Khaleesi & Mordimer
: 09 paź 2017, 10:34
autor: MoniQ
Wiecie co? Nie wyobrażam sobie domu i życia w ogóle bez tych wariatuńciów