Strona 8 z 24

: 12 sty 2009, 13:14
autor: Mago
:-( a już myslałam, że idzie ku dobremu :-(
Bardzo mocno trzymam kciuki za maluszka !

: 12 sty 2009, 14:58
autor: Jo`Ann
Ojojoj - kciukamy bardzo, bardzo mocno!!!

A na marginesie - jak wy wszyscy poznajecie, ze kot jest chory, ma gorączkę itp.
Chestek ostatnio czasem rano kichnie - tak pojedynczo, zwłaszcza przy nagrzanym kaloryferze - zaczynam wpadać w panikę jak czytam o chorych kotkach i ciągle go oglądam , dotykam nosa, chociaż sama nie wiem czemu, bo on ostatni raz był szczepiony w maju 2007 i kolejny raz miałam iść teraz (w cyklu dwuletnim), a teraz mam pietra...

: 12 sty 2009, 15:11
autor: Małgosia
Trzymam mocno kciuki za szybki powrot do zdrowia kociaczka.

: 12 sty 2009, 15:38
autor: olska
Jo`Ann pisze:
A na marginesie - jak wy wszyscy poznajecie, ze kot jest chory, ma gorączkę itp.
Bono zaczął spać bardzo dużo, nie ganiał jak zwykle. No i był gorący tak, że bez termometru wiedziałam, że ma temperaturę - miał 41 stopni. Jeśli kichanie nie jest powtarzające się nie panikuj - nam też zdarza się czasem kichnąć i nie oznacza to od razu choroby. Dexter jak się przeziębił kichał kilkanaście razy dziennie i miał załzawione oczy. Wtedy trzeba skonsultować to z weterynarzem.

Dziękujemy za kciuki <pokłon>
Mały poleguje cały czas, ale też miał dużo stresu dzisiaj. Dalej nic nie je, dużo pije i często sika, bo dostał specjalne leki żeby tę wodę wydalić. Mam nadzieję, że to jednak wirus a nie choroba genetyczna ;-(

: 12 sty 2009, 22:23
autor: Dorszka
Kochani, bardzo mocno zaciskam kciuki. Bono, zdrowiej szybciutko :-(

: 12 sty 2009, 23:17
autor: bajewka
Wieści złe, bo "kotek jest chory i leży w łóżeczku. I przyszedł pan doktor : jak się masz koteczku...."

Trzymam mocno kciuki za Bono.

: 13 sty 2009, 08:31
autor: olska
Z frontu: Bono dalej nic nie je, na szczęście dużo pije. Nad ranem dostał biegunki ;-( Strasznie się boje, że to może być FIP - naczytałam się dużo i objawy się zgadzają. ;-( Dziś kolejny raz do weta, po południu może spróbuję też jeszcze skonsultować sprawę w innej klinice. Ech....

: 13 sty 2009, 09:26
autor: Mago
Matko kochana, mam nadzieję, że malutki Bono wyjdzie z tej choroby obronną łapką.
Co za świństwo uczepiło się kociaczka :-x, niech idzie precz!
Myślami jestem przy Was. Trzymam kciuki ogromne za powrót do zdrowia Bono.

: 13 sty 2009, 12:45
autor: Dorszka
olska pisze: Strasznie się boje, że to może być FIP - naczytałam się dużo i objawy się zgadzają. ;-
Bałam się, że zaczniecie za dużo czytać... Bardzo ważne, żebyście skonsultowali się z innymi lekarzami. Kiedy pojawia się wodobrzusze, lekarze często "idą na skróty", podejrzewając właśnie FIP. Dlatego tak ważne są badania krwi - one pozwolą odpowiednio ustawić leczenie, i wykluczyć najgorsze obawy.

Kciuki są mocno zaciśnięte!

: 13 sty 2009, 12:47
autor: Kamiko
Niech się koteczkowi już polepszy, jesteśmy myślami z Wami.