Strona 8 z 34

: 01 mar 2010, 09:34
autor: agataz
A jak dzidziczy się gen CPC ?

: 01 mar 2010, 22:59
autor: Dorszka
To gen recesywny, podobnie jak gen długiego włosa - kociak musi otrzymać gen cpc od każdego z rodziców, musi mieć ich parę, żeby być pointem; ponieważ jest to gen recsywny, "nie widać go", jeśli kot ma tylko jeden. Sam będzie gładki, ale może mieć dziecko pointa, jeśli skojarzony zostanie z innym kotem, który również niesie gen cpc.

: 02 mar 2010, 01:15
autor: lakshmi
Ja tylko pozwolę sobie rozszyfrować skrót CPC - Color Point Carrier. I jest to nie gen, a określenie nosiciela genu pointa. Genu, który potrafi się przemycić 'zapleckowo' przez kilka pokoleń i wyskoczyć niespodziewanie jak Filip z konopii.
Trochę na wyrost dla mnie jest wpisywanie "CPC" wszystkim kotom, które mają pointa w rodowodzie, niezależnie od tego, w którym pokoleniu ten point się znajduje. Jest to w 100% prawidłowe tylko dla bezpośredniego potomstwa po poincie i solidzie, natomiast na dalsze pokolenia gen może się przenieść chaotycznie i np. oznaczymy tak kota, który tego genu nie niesie...

: 02 mar 2010, 09:37
autor: Dorszka
lakshmi pisze:Ja tylko pozwolę sobie rozszyfrować skrót CPC - Color Point Carrier. I jest to nie gen, a określenie nosiciela genu pointa. Genu, który potrafi się przemycić 'zapleckowo' przez kilka pokoleń i wyskoczyć niespodziewanie jak Filip z konopii.
Trochę na wyrost dla mnie jest wpisywanie "CPC" wszystkim kotom, które mają pointa w rodowodzie, niezależnie od tego, w którym pokoleniu ten point się znajduje. Jest to w 100% prawidłowe tylko dla bezpośredniego potomstwa po poincie i solidzie, natomiast na dalsze pokolenia gen może się przenieść chaotycznie i np. oznaczymy tak kota, który tego genu nie niesie...
To prawda, że z nazewnictwem małe uproszczenie, ale ułatwia komunikację :) W laboratoriach nazywają to ładnie "genem umaszczenia syjamskiego", cpc czyli nosiciel takiego genu. Ale zgadza się, merytorycznie mój powyższy post do bani <mrgreen>

Jeśli chodzi o wpisywanie do rodowodów, to chyba w tej chwili wpisuje się już tylko kotom, które dały w potomstwie pointa, czyli mają udokumentowane "nosicielstwo". Rzeczywiście Borgia ma wpisane, chociaż dowodów na to nie ma - zrobię jej, jak Fado, badanie przy kolejnym pobieraniu krwi. Pewne "nosicielstwo" ma jedynie Clara, jako potomek pointa, u Borgii przyjęto, że pewnie niesie, chociaż wiecie, jak to z genami - jeden do koszyczka na prawo, drugi na lewo... wcale nie musi się przenieść. Fado już go nie odziedziczył, na szczęście nikt mu już na wyrost nie wpisał, i co do niego nie ma wątpliwości - on nie jest cpc...

: 02 mar 2010, 09:57
autor: agataz
Tak podejrzewałam, że nie ma żadnej reguły na to. Pytam z cikawości, bo zauważyłam, że gen CPC niosą dziadkowie mojej kotki (po jednym z każdej strony) i czysto teoretycznie bo kotka już po kastracji :)

: 02 mar 2010, 10:56
autor: lakshmi
To ja ci odpowiem. Czysta teoria i wpisy na wyrost. Ani Soraja ani Harris nigdy nie dali żadnego pointa. Podejrzewam, że Harris CPC ma wpisane przez to, że jego bratu Hannibalowi, zdarzały się pointowe dzieci, a Soraji się zdarzył pointowy przodek w czwartym pokoleniu (już jej dziadek - Bonifacy, pointa nie niósł).

: 16 mar 2010, 07:35
autor: astra
Witam wszystkich posiadaczy pluszaczków brytków :-). Jestem tutaj po raz pierwszy i po raz pierwszy mam też brytyjczyka liliową kotkę. U mnie w domu od zawsze były koty ale nigdy rodowodowe (zawsze dachowce). Myślałam o wystawianiu swojej pluszatki i hodowli ale pojawiło się ALE. To ALE to oczy i wyczytałam to właśnie na tym forum. Oczy wybarwiły się wg mnie za jasne i z zieloną obwódką wokół źrenicy. Czy ta wada wyeliminuje w przyszłości kotkę jako hodowlaną????? A może to się jeszcze zmieni, kociak ma 4,5 miesiąca. Pytam, ponieważ być może nie ma sensu w tej sytuacji zabawa w wystawy i zapisywanie się do związku. ( A rodzice byli medalistami-cała nieobliczalna genetyka).
Pozdrawiam

: 16 mar 2010, 13:20
autor: bajewka
Skoro kociak ma 4,5 miesiąca i jak rozumiem jest z rodowodem, to na pełne wybarwienie oka trzeba poczekać.
Brytyjczyk rośnie długo-nawet do 3 lat, więc w tej sytuacji oko ma jeszcze czas.

A hodowca nie może wystawić na wystawie kotka, aby sędziowie ocenili?

: 16 mar 2010, 13:40
autor: Kamiko
Zieloną obwódkę wokół żrenicy spotyka się czasami u solidów z genem pointa,
z regułu jednak zaczyna być widoczna w okresie dojrzewania.
Czy kociak ma w rodowodzie pointy lub solidy CPC ?
Twój kociak jest mały, więc może również oko nadal być w trakcie wybarwiania.
Oko jest bardzo ważnym elementem w trakcie oceny i jeżeli pozostanie niedobarwione,
napewno będzie dla sędziów "solą w oku" w trakcie oceny.

: 16 mar 2010, 14:13
autor: lakshmi
NIe widząc kota i nie znając jego rodziców - można sobie gdybać.
Są linie, w których oko wybarwia się bardzo szybko (ok pół roku już jest piękny bursztyn) i bardzo szybko zaczyna bleknąć (ok 2-3 lat zaczyna się robić coraz bledsze, wychodzi zielonkawa obwódka).
Są linie, gdzie oko będzie bardzo długo zielonkawe, a pomarańcz i to bardzo mocna pojawi się dopiero w okolicach półtora roku.
Są linie, gdzie oko się nigdy nie wybarwi jak powinno i to niezależnie od tego, czy kot jest nosicielem genu pointa, czy też nie.

Skoro kotka kupiona na wystawy i do hodowli - poprosiłabym hodowcę, żeby chwilowo zarejestrował zwierzątko na siebie (minimalny koszt, a przerejestrować zawsze można), dokładnie obejrzał i pomógł wystawić ze dwa razy (w klasie 3-6 i 6-10), żeby się zorientować jak to z tym okiem idzie, czy się sędziowie bardzo czepiają, czy też uznają, że z wiekiem wszystko się wyrówna.