Strona 8 z 12

Re: Jim Diamiland*PL

: 27 sty 2013, 15:32
autor: Agnes
piękny Jim :kotek: uwielbiam różowe noski <zakochana> z tego co się orientuje i co czytałam, bez różnicy czy dokocisz się chłopcem czy dziewczynką, jeśli będą wykastrowane :-) na forum jest wiele par mieszanych i tej samej płci, i wszyscy dobrze się dogadują :-)

Re: Jim Diamiland*PL

: 27 sty 2013, 15:44
autor: Dastinka
Agnes dziękuję za radę :) Mój mąż po przeczytaniu na forum wątku o dokoceniu bardzo boi się czy nasze kotki by się dogadały.Chcemy szczęścia dla naszych zwierząt i jesteśmy w rozterce czy Jim będzie szczęśliwszy tylko z naszymi chłopcami czy fajnie gdyby miał kolegę kotka ? Teraz już wiem ,że obojętnie czy kotka czy kotek więc na pewno będzie czwarty chłopiec :)

Re: Jim Diamiland*PL

: 27 sty 2013, 15:54
autor: Molly
Im młodszy tym dokocenie będzie mniej bolesne dla niego :) Bez obawy, nawet jak sie nadarzą jakies trudności, z takimi specjalistami jak tutaj są - wszystko można pokonać i uszczęśliwić koty :)

Re: Jim Diamiland*PL

: 27 sty 2013, 16:36
autor: Dastinka
Molly cieszę się ,że mogę liczyć na pomoc :) Teraz pozostaje mi tylko przekonanie męża ,że kupno drugiego kotka to super pomysł, ale to nie będzie łatwe :((((

Re: Jim Diamiland*PL

: 27 sty 2013, 16:45
autor: Molly
U mnie dokocenie nie przebiega zbyt łatwo, choć mam pomoc wielką, tu na forum, bo oczywiście nikt ze znajomych nie zna się na zwierzętach na tyle dobrze, by uznać, że jest powód do pomagania. Zresztą nawet jakby były chęci, to wiedza zbudowana na mitach i tak nie pomaga, a może zaszkodzić.
Przy zakupie drugiego kota trzeba być pewnym, że znajdzie się i czas i pieniądze. Czas przede wszystkim, bo go trzeba poświęcić kotkom i to w bardzo dobrze zorganizowany sposób. A pieniądze - na wszelki wypadek. Wyłażą wydatki znikąd czasem. No najważniejsze jest to, żeby bardzo chcieć. Myślę, że kota nie masz co pytać, one na początku wszystkie nie chcą - na co im intruz na terenie. Ale jak koty we dwójkę zostają , gdy idziemy do pracy, czy gdzieś jedziemy, jak się ścigają jak szalone, a potem razem odpoczywają... to człowiek wie, że to była dobra decyzja.
Ja kierowałam się chęcią posiadania mojej czarnej Buki - nie innej, a właśnie tej - zobaczyłam ją i wiedziałam, że to moja kota, tylko moja. Drugą rzeczą było to, że moja rezydentka się strasznie nudziła sama, staraliśmy się bardzo zapewnić jej zabawę, ale im starsza ty bardziej była znudzona naszymi zabiegami.
Przepraszam, że tak dużo piszę o swoich kotach, ale robię to w kontekście Twoich planów - wiem, że nie ma możliwości przejrzeć wszystkie wątki, gdzie się ludzie dokacali, więc taką pigułkę jak zostawię to się chyba nie pogniewasz :)
Powiem jeszcze, że znajomy dokocił się kiedy jego mała kota miała pół roku i kotom zajęło zaprzyjaźnianie się 3 dni :) Potem spały już razem i razem jadły i się bawiły. Z maluchami łatwiej idzie.

Re: Jim Diamiland*PL

: 27 sty 2013, 17:13
autor: Dastinka
Molly wielkie dzięki za informacje o dokoceniu w Twoim domku.Przeczytałam mężowi , może przemyśli sprawę :)
Pozdrawiam :kotek: :pies: :pies:

Re: Jim Diamiland*PL

: 27 sty 2013, 17:48
autor: Becia
Tak z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że dokocenie to super sprawa. Po pierwszych problemach, bo takie zawsze są, cieszymy się dwoma kocurkami. Ich relacjami, zabawą, miłością, którą nam dają. Zgodnie z mężem twierdzimy, że drugi kotek to była najlepsza decyzja. Chociaż musiałam do podjęcia tej decyzji go do tego przekonać <mrgreen>

Jim jak zwykle przepiękny. Bardzo mi się kocurku podobasz <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Jim Diamiland*PL

: 27 sty 2013, 17:56
autor: Audrey
Piękny i taki poważny na tych zdjęciach <zakochana>

Re: Jim Diamiland*PL

: 27 sty 2013, 18:40
autor: Dastinka
Becia gratuluję ,że udało Ci się przekonać męża i masz cudowne dwa miśki !!!
Audrey nasz Jim na zdjęciach wygląda taki poważny a to taka przytulanka i mała radosna iskierka :)

Re: Jim Diamiland*PL

: 28 sty 2013, 18:17
autor: Dastinka
Dziewczyny wielkie dzięki !!! poczytałam mężowi wasze posty i zadziałało mąż się zgodził !!!!
W naszym domku pojawi się drugi brytyjczyk jestem taka szczęśliwa <ok>