Strona 8 z 29
Re: Kicia i Mikołaj
: 27 sty 2013, 01:50
autor: Arla
ida sierpniowa pisze:Jakie słodkie ,,Arlusiątka"
Piękny duecik europejski bo przecież jak by nie patrzeć,
brytyjczyk to też kot europejski

Ojeej,jak słodko nazwałaś to moje kocie towarzystwo Arlusiatka <tańczy> . Dzisiaj nagrywałam filmik bawiących się kotówi hm..jak go odtworzyłam i usłyszałam co ja wygaduje,że ruszać te grube dupki to..wolałam wykasować i wstawić muzykę.Ale ja jestem okropna
margita pisze:drugie zdjęcie fantastyczne ... <mrgreen>
a na trzecim ... bliżej, bliżej coraz bliżej ... <mrgreen>
Cierpliwości ... wszystko się z czasem ułoży ...
<ok>
Oby ,oby ,bo ze stresu zacznę sobie włosy wyrywać.

Re: Kicia i Mikołaj
: 27 sty 2013, 09:02
autor: Molly
Zawsze uważałam, że dobre żarcie łągodzi obyczaje <ok>
pewnie już Ci lżej na sercu jak widzisz postępy u swoich futerek

Re: Kicia i Mikołaj
: 31 sty 2013, 18:58
autor: Arla
U nas bez większych zmian w kocich tematach.Wszyscy jesteśmy po chorobie,dochodzimy do siebie po grypowym osłabieniu.Z tego też tytułu funduszy na zorganizowanie rewolucji drapakowo -półkowej brak.Boleję nad tym ogromnie.Może w lutym będę mogła się czymś pochwalić ,może....
Dzisiaj fotka Kici.
Telefon,futerał z e-papieroskiem męża,kot,chusteczki -wszystko co potrzebne do życia pod ręką

Re: Kicia i Mikołaj
: 31 sty 2013, 21:35
autor: Bartolka
Arla pisze:
I jeszcze jedna fotka. Moje koty dzisiaj, bez warkotów zjadły w zgodzie.

Ja w większej odległości ustawiłabym kotkom miseczki. Tak żeby miały swoja miskę na swoim małym "prywatnym" terytorium :-) U mnie mają po przeciwnych stronach, siedzą do siebie dupkami
A Rezydent jadł wcześniej na podkładce? Jeśli tak, to też powinien mieć swoją :-)
Re: Kicia i Mikołaj
: 31 sty 2013, 21:45
autor: manita
Rude koty mają w sobie coś magicznego.
Re: Kicia i Mikołaj
: 31 sty 2013, 22:02
autor: Arla
Bartolka pisze:
Ja w większej odległości ustawiłabym kotkom miseczki. Tak żeby miały swoja miskę na swoim małym "prywatnym" terytorium :-) U mnie mają po przeciwnych stronach, siedzą do siebie dupkami
A Rezydent jadł wcześniej na podkładce? Jeśli tak, to też powinien mieć swoją :-)
Tak od samego początku koty miały swoją podkładkę.Kicia w lilie ,a Mikołaj kwiatko-motylkową.
Ich wspólne jedzenie na zdjęciu nie było inscenizowane .Podkładka Mikołaja była wycierana ,bo wylana woda podeszła pod podkładkę.I tak wyszło ,że na zdjęciu Mikołaj nie ma swojej.Jeszcze co do miseczki ,tej małej z ciemnego szkła.Mój Mikołaj upodobał sobie tą i większej nie chciał pić.Kicia za to odwrotnie ,woli szeroką miseczkę.
Przestawiłam teraz miski z jedzeniem,zobaczę czy podpasuję im jeść do siebie dupkami <mrgreen>

Manitko,rude jest piękne ,magiczne i takie mądre <serce> .
Re: Kicia i Mikołaj
: 01 lut 2013, 14:31
autor: magdam
manita pisze:Rude koty mają w sobie coś magicznego.
zgadzam się w 100%

Re: Kicia i Mikołaj
: 06 lut 2013, 17:26
autor: Arla
Przestawienie miseczek spowodowało,że Kicia przestała jadać razem z Mikołajem.
Wcześniej przybiegała ,a jedząc obok niego, widziała co robi Mikołaj. Widocznie nie czuła się pewnie mając Mikołaja za plecami,no nie wiem??
Re: Kicia i Mikołaj
: 07 lut 2013, 23:10
autor: Dorszka
Arla pisze:Przestawienie miseczek spowodowało,że Kicia przestała jadać razem z Mikołajem.
Wcześniej przybiegała ,a jedząc obok niego, widziała co robi Mikołaj. Widocznie nie czuła się pewnie mając Mikołaja za plecami,no nie wiem??
Dokładnie, wiele kotów nie lubi nie móc kontrolować, co się dzieje z tyłu. Nie lubią na przykład misek dostawionych do ściany, niekiedy wystarczy je odsunąć, żeby kot mógł podejść z drugiej strony, od ściany - wtedy jest doskonale, bo wszystko widać, a za plecami jest ochrona. U mnie miski stoją tak, że można do nich podejść z każdej strony, i każdy kot obchodzi je tak, żeby stanąć "twarzą do pokoju".
Re: Kicia i Mikołaj
: 08 lut 2013, 00:43
autor: Arla
Tak u moich kotów jest ,że im jednak pasowało wcześniejsze ustawienie misek. Dziękuję Dorszko ,że do mnie zajrzałaś.Cicho coś ostatnio u mnie w wątku.Mało ciekawie prezentuję swoje koty chyba

.
Oczywiście żartuję sobie , bo przecież nie o to w tym chodzi żeby każdy pisał achy i ochy na siłę(chyba nikogo nie uraziłam bo zamiaru nie miałam?).
Ja tak bardzo kocham swoje koty ,że samo ich pokazanie ,tu na forum sprawia mi ogromną frajdę,bo nikt z rodziny nie wytrzymałby słuchania przez większość dnia tematu" kotkowego" ?
Co mnie ostatnio niepokoi ,to trzecia powieka u mojej Kici.Weterynarz uspokaja ,że nic się nie dzieje ,a mi taki stan nie podoba się.
