Strona 8 z 16

Re: Julek :)

: 05 kwie 2013, 16:09
autor: kotku
Każdy kotek przechodzi to trochę po swojemu. Myślę, że jego reakcja jest normalna. Już jutro będzie w super formie :ok: :kotek:

Re: Julek :)

: 05 kwie 2013, 19:12
autor: Becia
Będzie dobrze. Kotuś po narkozie jest rozbity, nie umie sobie miejsca znaleźć to się szwenda. Jedne są senne a inne pobudzone. Wszystko w normie <mrgreen>

Re: Julek :)

: 05 kwie 2013, 22:10
autor: Nadialena
Dziękuję Wam za wsparcie. Wy też przez to przechodziłyście więc dobrze mnie rozumiecie.

Re: Julek :)

: 06 kwie 2013, 11:02
autor: Nadialena
Muszę Wam powiedzieć, że Juleczkowi się polepszyło, ale chyba za bardzo niż powinno! Wczoraj wieczorem około 23 był już całkiem normalny, ładnie chodził, nie chwiał się. Zarysykowałam nawet i dałam mu odrobinę delikatnego indyka z Gerbera. Grzecznie położył się spać i przespał całą noc i o 6.30 wstał na lekkie śniadanko.
Zachowywał się jak wcześniej, tulił się, całował, był ciekawski.

Aż do tego momentu!

Teraz zachowuje się, jakby wstąpił w niego diabeł. Wyraźnie ma do mnie ogromne pretensje, wpatruje się gniewnym wzrokiem, syczy, fuczy, wydaje dziwne pretensjonalne dźwięki, nie daje się pogłasakać bo od razu atakuje! On mi chyba tej kastracji do końca życia nie wybaczy...

Czy może wystąpić taka duża agresja po kastracji? Jeszcze godzinę temu wszystko było 'po staremu', a teraz to diabeł wcielony... :zalamka: :zalamka: :zalamka:

Czy może jego coś boleć? Może lek przeciwbólowy przestał działać?

Spotkaliście się z takim zachowaniem Waszych Brysiów po zabiegu??? :((((

Re: Julek :)

: 07 kwie 2013, 10:56
autor: EwaL
Jak dzisiaj czuje się Julek? Jest poprawa?

Re: Julek :)

: 07 kwie 2013, 16:01
autor: Nadialena
Ewo, dziękuję. Dzisiaj jest już chyba całkiem dobrze. Juluś kochany powygrzewał się w słoneczku na parapecie, apetyt dopisuje, a nawet figle mu w głowie. Mój kochany koteczek taki dzielny.
Strasznie tak było patrzeć jak cierpiał. W piątek po zabiegu taki cierpiący pysiolek miał :(((( Dobrze, że to już za nami.
Musimy kupić Julusiowi w nagrodę drapak, zasłużył sobie. A córka z mężem wymyślili, że powinien mieć towarzystwo w postaci malutkiego braciszka <shock>

Re: Julek :)

: 07 kwie 2013, 16:53
autor: EwaL
Jak dobrze, że już kryzys minął. Szykuje się dokocenie <ok> ? W takim razie nowy drapak musi być <lol> Najważniejsze, żeby nasze futra były zdrowe!

Re: Julek :)

: 07 kwie 2013, 17:50
autor: Agnes
ja myśle, że córcią z mężem dobrze kombinuje <lol> i dobrze, że jest już lepiej :kotek:

Re: Julek :)

: 07 kwie 2013, 19:18
autor: Nadialena
Też się cieszymy, że Julek zachowuje się znów normalnie :)

A tutaj kilka fotek z leniwej niedzieli Jula :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nasz Juleczek dziękuje wszystkim za troskę :kiss:

Re: Julek :)

: 07 kwie 2013, 19:21
autor: Audrey
Cudny pycholek <zakochana> <zakochana> Wracaj szybko do zdrówka Juleczku.
Córunia dobrze kombinuje. :-) :ok: