I jak Gustawkowi po zastrzykach? Zaglądam jego braciszkowi do pyszczka regularnie i póki co wszystkie nowe ząbki wyżynają się jak trzeba. Ale co wieczór Ozz przychodzi do mnie na masaż dziąseł. Może Gustawkowi takie masowanie też pomoże?
Dzisiaj znowu byłam z nim u weterynarza po kolejne dwa zastrzyki z antybiotykiem. Ale zaczerwienienie się zmiejsza, dostaliśmy tabletkę i we wtorek znów po antybiotyk...
Pani powiedziała że możliwe że utworzą mu się takie "kieszonki" w dziąsłach i ząbek (a nawet ząbki jak się dzisiaj okazało ) nie będzie ich ranił i nie będzie potrzebne ich usuwanie. Ale na trafną diagnozę trzeba będzie poczekać aż ząbki urosną...
Ja jak podawałam Ramziowi tabletkę poprostu kładłam go sobie na kolanka na pleckach i otwierałam pyszczek i głęboko wkładasz tabletkę ,wtedy jest małe prawdopodobieństwo ,że ją wypluje.