Strona 8 z 20
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 19 paź 2013, 19:38
autor: EwaL
Jaka cudowna, owlosiona dżdżownica <zakochana>
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 19 paź 2013, 20:20
autor: agnieszka9008
Śliczności! <zakochana>
Pozdrowienia od braciszka:)
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 20 paź 2013, 19:44
autor: animru
jest i rudy z miziaków! <ok>
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 20 paź 2013, 19:50
autor: Hann
Matko, ale on jest podobny do Jadwini <strach> Ale spokojna głowa, nawet skumulowane w jednym pokoju odróżniłabym <mrgreen> Bonbon ma inny nosek i buźkę bardziej pionową :-) Ale futerko... Identyczne!
Łapooty tylne Bonbonek ma 1. klasa <zakochana> Monstrualne <mrgreen>
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 20 paź 2013, 19:52
autor: yamaha
No nie.... znow musze prosic o swieze fotki
Prosze sie poprawic <mrgreen>
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 20 paź 2013, 20:24
autor: dagna
No już już wrzucam
ależ że mnie tłuścioszek
kot myśliciel
i przygoda z pralką <rotfl> uśmiałam się przy tym niemożliwie

Re: Bonbon z Miziaków:)
: 20 paź 2013, 20:33
autor: dagna

a po takich zdjęciach widać ile masy mu to futro dodaje
a tak btw kupiłam ostatnio szelki dla Bonbona i dzisiaj podjęliśmy pierwszą próbę ich założenia.
Bałam się troszkę że będzie jak sparaliżowany ale skądże - wyglądał na zachwyconego nowym wdziankiem <tańczy>
Przeszliśmy się po balkonie i klatce schodowej - przygoda życia normalnie <lol>
Kupiłam je głównie po to żeby wyjść z nim czasem na balkon - niestety nijak go zabezpieczyć siatką na razie, ewentualnie gdzieś na dwór.
Macie jakieś przeżycia z szelkami dla kota? Na co powinnam uważać? Chciałabym pójść z nim gdzieś np do parku ale sama nie wiem czy to nie zbyt ryzykowna operacja...
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 20 paź 2013, 22:49
autor: iwus
Jako myśliciel - najlepszy <ok> <zakochana> <zakochana>
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 21 paź 2013, 07:43
autor: tymabri
jaki piękny <serce>
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 21 paź 2013, 09:03
autor: yamaha
<zakochana> Cuuudny puchatek, sliczne ma futerko <serce>
Zobacz jak kot bedzie reagowal na balkon, mozesz sprobowac wyjsc "przed klatke" na trawnik, niekoniecznie od razu do parku.
Jesli Bonbonik bedzie sie w miare spokojnie zachowywal, to potem do parku.
Jesli natomiast wielka panika, to nie ma co kicie meczyc.
Pamietaj tylko, ze jak mu sie "swieze powietrze" spodoba, to moze potem mocno prosic o wyjscie.... Czy jestes na to gotowa ?
Jest gdzies na forum watek o wychodzeniu, radze poczytac
