Strona 8 z 81

Re: Dafne Szkrabek*PL :)

: 08 kwie 2014, 08:27
autor: Becia
Myślę, że nie da się określić czasu, po jakim koty zaczynają się dogadywać. U jednych trwa to kilka dni, u innych kilka miesięcy. Każde dokocenie jest inne. Koty mają różne charaktery. Czasami potrzeba dużo cierpliwości.

Re: Dafne Szkrabek*PL :)

: 08 kwie 2014, 08:57
autor: PyzowePany
Wow ale historia!
Gratuluję wam decyzji <ok>
I teraz mocno ściskamy kciuki za wspaniałą przyjaźń między kotkami <ok>

Re: Dafne Szkrabek*PL :)

: 08 kwie 2014, 12:29
autor: komunikacja24

Re: Dafne Szkrabek*PL :)

: 08 kwie 2014, 21:27
autor: Kathi
Wydaje mi sie ze takie dokocenie wymaga czasu aby sie zaadoptowala w nowym otoczeniu z inna kotka! ALe badz dobrej mysli <oops>
Trzymam kciuki aby ci sie udalo i kotki sie dogadaly <ok>
PS Puchata jest pieknie puchata! <zakochana>

Re: Dafne Szkrabek*PL :)

: 08 kwie 2014, 21:45
autor: Kasik
Ale piękne obie <zakochana> <zakochana>

Myślę, że się dogadaja, u mnie po 3 dniach koty dopiero się zobaczyly :-)
Kaya, starsza rezydentka stwarzała problemy (to taka moja kochana histeryczka),
mały chciał się bawić, a ta syczala i trzaskała łapą. Czyli sytuacja odwrotna.
Syczenie ustało, kotki się ganiają ze dwa razy dziennie, lubią się, ale raczej bez wielkiego love :-D
A dokocenie i tak na plus, bo jak wychodzę z domu do pracy to Kaya już nie leży z nosem przy drzwiach,
wie, ze nie zostaje sama i to jest OK <ok>

trzymam za Was kciuki, super, że pomogliście takiej bidulce <pokłon>

Re: Dafne Szkrabek*PL :)

: 09 kwie 2014, 23:35
autor: komunikacja24
Matko kochana...moje kotki oszalały chyba!!!! <shock> <shock>
Wiecie co one wyrabiają?
Raja(ta nowa pręgowana) chyba ma ruję,no co ona wyprawia to szok,pierwszy raz widze coś takiego.Moja Puchata raczej jeszcze nie ma,ma dopiero 5 miesięcy(ale co ja się tam znam) wskakuje na grzbiet pręgowanej i ją gryzie,normalnie chwyciłam aparat i nagrałam filmik,trochę kiepskiej jakości bo juz ciemno ale moze zobaczycie.Co ja mam o tym myśleć?To normalne?Przeciez obie to dziewczyny a Puchata zachowuje się jakby była facetem!!!!!
A co do pręguska jeszcze to dalej chora,wet już jej zmienił 3 raz antybiotyk,twierdzi,ze to wirusowe.
Jeśli kolejny antybiotyk(amoksycylina czy coś takiego) nie pomoże to wtedy taki antybiotyk dla ludzi w syropie.A jeśli to nie pomoże to już pozostaje tylko surowica,którą na domiar złego trzeba będzie ściągać z poza granic Polski.
Ps.Jazda zaczyna się od 5 minuty,ale na całym filmie udało mi się uchwycić ich dziwne dla mnie zachowania.

https://www.youtube.com/watch?v=lNa1Eu3 ... e=youtu.be

Re: Dafne Szkrabek*PL :)

: 10 kwie 2014, 08:14
autor: Beate
A może Puchata to Puchaty??? <shock>

Re: Dafne Szkrabek*PL :)

: 10 kwie 2014, 08:19
autor: yamaha
Objerzalam caly (dluuugi) filmik.
Zaden ze mnie znawca, ale mam takie przemyslenia :
- po pierwsze : czy to mozliwe, ze to rujka ? Z tego co pamietam, kotke wzielas ze schroniska, czyzby nie byla wykastrowana <shock> ? (u nas WSZYSTKIE adoptowane ze schroniska zwierzatka sa sterylizowane przed adopcja)
- poczatek filmu wydaje mi sie "oswajaniem sie" kotek ze soba (przy czym "pregowanej" wyraznie sie to srednio podoba)
- 6 minuta filmu : <shock> <shock> <shock> pojecia nie mam, niech sie "znawcy" wypowiedza co to oznacza, ale wyglada faktycznie "dziwnie" ... moze naprawde puchata jest puchatym ? <lol>

Puchata jest przecudna.... <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Dafne Szkrabek*PL :)

: 10 kwie 2014, 08:49
autor: komunikacja24
Kurcze no nic jej tam nie wystaje,ma to samo co nowa kotka...poza tym to kotka z rodowodem to chyba hodowca się zna na tym.
Druga sprawa,koteczka pręgowana nie była kastrowana,jeszcze nie chcieli nam to zrobić na miejscu w schronisku ale nie mięliśmy na to czasu,na swoje barki wzięliśmy sterylizacje koteczki ale nie sadziłam,ze po tygodniu bycia u nas juz dostanie rui <shock>

Re: Dafne Szkrabek*PL :)

: 10 kwie 2014, 08:52
autor: Beate
komunikacja24 pisze:Kurcze no nic jej tam nie wystaje,ma to samo co nowa kotka...poza tym to kotka z rodowodem to chyba hodowca się zna na tym.
Zapewniam Cię ,że historia nie tak odległa i nawet ta forumowa zna takie przypadki, gdzie kotka uchodziła za kocura lub też odwrotnie.
Hodowca też człowiek :-)