wiesci nadal brak

A tym czasem pokaze wam moja kocia historie
Fiona, nasza pierwsza koteczka, ktora rozkochala mojego meza w kotach, niestety w wieku lat 6 odeszla z powodu raka
tu pomaga czyscic akwarium:
Simba; mial byc tymczasem ale skradl nasze serca i tym samym zakonczyl moja przygode z byciem domem tymczasowym dla kotow, bo sie maz wystraszyl, ze kazdego pokochamy i bedziemy miec zwierzyniec ;) niestety Simba odszedl, mial tylko rok, do dzis nie wiemy dlaczego
Timon; trafil do nas jako 6-tygodniowa kocia sierotka, wyrosl na pieknego, wielkiego kocura, zaprzyjaznil sie z kotem sasiadow i w tym samym czasie oba zaginely
Dwa lata juz trwa u nas stan bezfuterkowy, nauczeni przykrymi doswiadczeniami teraz chcemy kota niewychodzacego, a ogrod profilaktycznie bedzie zabezpieczony siatka.
ps. chcialam wiecej fotek wstawic, ale mi forumek krzyczy, ze za duze
