Strona 8 z 10

: 24 sie 2010, 23:44
autor: gosiaczek8807
Jestem w szoku. Tak nagle i w takich dziwnych okolicznosciach ;-(
Trzymajcie się. Jesteśmy z Wami :hug:

: 25 sie 2010, 00:18
autor: Vanicca
Szok :-( ... Trzymajcie się ciepło i napiszcie co wykazała sekcja :hug:

: 25 sie 2010, 08:05
autor: Sonia
Jejku, aż mi łzy w oczach stanęły. Strasznie Wam współczuję straty takiej ślicznej kici. Nie mogę sobie nawet wyobrazić co teraz musicie przeżywać. ;-(

: 25 sie 2010, 09:18
autor: dagmara
Niestety znam ta sytuacje ;-( to wyglada na HCM i na zawal.

Biedna kicia. Wspolczuje wam z calego serca bo dokladnie wiem jak to boli - sama pol roku temu chowalam niebieska dziewczynke, ktora tak samo odeszla jak wasza Lunka :hug: Biegaj za teczowym mostkiem, kiciu!

A jak spotkasz Neko to pozdrow ja od nas...

: 25 sie 2010, 09:36
autor: jasminka
współczuję Wam bardzo ...

: 25 sie 2010, 09:40
autor: martha
Bardzo bardzo współczuję ;-( Trzymajcie się :hug:

: 25 sie 2010, 10:30
autor: asiek
Ogromnie mi przykro,znam ten ból.Niech Lunka bryka za TM . ;-(

: 25 sie 2010, 11:55
autor: nessie
Serdecznie współczuję... sama już kilka razy rozstawałam się na zawsze z czworonogiem i zawsze strasznie bolało... Trzymajcie się i głaski dla chłopaka. Poświęcajcie mu dużo czasu, szybciej zapomni.

: 25 sie 2010, 15:51
autor: Reasons
Bardzo nam przykro , dzisiaj dostaliśmy tą wiadomość :hug:
Jesteśmy hodowcami Luny . Kotka bardzo pięknie się rozwijała , dla nas to szok .
Dzwoniliśmy też do weterynarza , dzisiaj wieczorem planuje zrobić sekcję .
Nie można wykluczyć niczego , rodzice kotki nie mają testów na HCM .
Jest to jednak zaskakujące , że bardzo dobrze zniosła narkozę podczas sterylizacji , a przy zwykłej wizycie wydarzyła się taka tragedia . W wieku 9 miesięcy osiągnęła wagę ponad 4 kg . Zobaczymy co teraz ustali weterynarz , jutro rano mają być wyniki tej sekcji .
Ze strony ojca nie podejrzewałbym HCM , matka pochodzi z ukraińskiej hodowli , nie maamy jednak żadnej pewności . Być może kotka bardzo się zestresowała , co pociągnęło za sobą takie okrpne skutki . Trzeba jednak poczekać co ustali wet , o ile te ustalenia będą precyzyjne .
Bardzo , bardzo nam przykro , co spotkało waszą kotkę - daliście jej kochający dom .
Ja konsultowałem ten przypadek również z naszym weterynarzem i stwierdził , że taka niewydolność układu oddechowego i krążenia może być spowodowana różnymi przyczynami . Mam nadzieję , że sekcja pokaże dlaczego ją straciliście . Dla nas to również bolesna lekcja , że hodowla kotów to również te czarne strony . Staramy się aby maluchy wychodziły z naszego domu zdrowe , pełne życia i odważne . To nie był czas na odejście waszej kotki , tak bardzo mi przykro .

: 25 sie 2010, 15:58
autor: dagmara
mi to kiedys pomoglo...

Zapłacz,
kiedy odejdzie,
jeśli Cię serce zaboli,
że to o wiele za wcześnie
choć może i z Bożej woli.

Zapłacz,
bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze,
lecz niech uwierzą wierzący,
że on nie odszedł na zawsze .

Zapłacz,
kiedy odejdzie,
uroń łzę jedną i drugą,
i – przestań
nim słońce wzejdzie,
bo on nie odszedł na długo.

Potem
rozglądnij się wkoło,
ale nie w górę;
patrz nisko
i - może wystarczy zawołać,
on może być już tu blisko . . .

A jeśli ktoś mi zarzuci,
że świat widzę w krzywym lusterku,
to ja powtórzę :
on w r ó c i .
Choć może w innym futerku .