Chciałam się poradzić w sprawie karmienia Lolki ,po zabiegu zaczęła więcej jeść ,wciąga porcje swoje i Misi ,jest chuda więc na razie nie ma problemu tylko nie wiem czy potem nie będzie płaczu nad pustą michą?.Drugi problem to Misia wołowina ...dwa kawałki i zostawia ,muszę chować bo Lola tylko czeka ,ale po godzinie czy dwóch zostawiam żeby zjadł ktokolwiek bo wysycha i jest nie świeża ,to samo puszki ,teraz czekam na dostawę puszek COSMA może te będzie jadła ,ogólnie to ona je suche ale też nie przejada się chrupnie kilka chrupek i odchodzi ,ugotowałam udko z marchewką zjadła Lola <zły> w piątek ma kastrację w grafiku może potem apetyt wzrośnie <?>
Misia już po zabiegu ,je, śpi chodzi do kuwetki i wszędzie próbuje wskoczyć <diabeł> pomimo kubraczka jest ruchliwa <zakochana> małpa moja kochana takie miała zimne łapeczki wczoraj że nie mogłam jej ogrzać ,dziś jest o niebo lepiej :-)
Ale tam masz zwierzyniec! I prawie wszystkie jednej wielkości <lol> Prosiak morski świetny, miałam kiedyś takiego wariata, bardzo fajne stworzonka.
Misia ma piękną kitę...