Strona 8 z 54

: 23 gru 2008, 21:01
autor: Ania i Krzyś
Oczywiście, ze przeprowadzona :)
Będzie to albo Burma, albo Bryt. chyba, że interwencyjnie przyjmiemy jakiegoś biedaka bez dachu nad głową.

: 23 gru 2008, 21:21
autor: roedeer
Eee no drugi Bryt.... Tosia mogłaby się poczuć trochę zdominowana, choć Burmy mimo iż strasznie towarzyskie i kochniaste lubią zdominować inne kotki w stadzie :) osobiście nie znam żadnego burmańskiego ale za to znam birmańskiego - duży kociak (choć mniejszy od Brytka) :) i przytulaśny - przy pierwszych moich odwiedzinach początkowo się wstydził i schował w szafie :) potem się przełamał, pobawił się ze mną, a nawet w rączkę pocałował <zakochana>

Życzę Wam na Nowy Rok jednomyślności przy wyborze koleżki dla reszty gromadki :)

: 23 gru 2008, 22:43
autor: Dorszka
Jestem pod wrażeniem.... Nie spodziewałam się trzeciego kota, szczerze mówiąc... Ale patrząc na siebie, nie powinnam się dziwić!

Oczywiście, że Bryt! Ale ja nie jestem obiektywna, więc nie należy brać mnie zbyt poważnie :)

: 25 gru 2008, 14:44
autor: Sowa
Burmy są super, zwłaszcza brytyjskie burmy <klaszcze>

Taaa myślimy, że taka porządna burmbrytka, w skrócie brytka to jest to, czego Wam trzeba najbardziej.

Stado

: 29 gru 2008, 14:28
autor: Kamiko
Trzymam kciuki za nowego towarzysza i trudne wybory <ok>
Zdrowia dla Tosi i wszystkiego dobrego dla Franka :-)

: 30 gru 2008, 23:55
autor: Ania i Krzyś
Wracamy wśród żywych.

Poświętowaliśmy sobie :/ Nie ma co...
W 2 dzień świat dopadł nas wirus, który przez kolejne 3 dni wykręcał nam jelitka jak szalony. Dziś już 2 dzień jemy i jest znośnie.

Toszka natomiast ostatnimi dniami dostała nowe przezwisko. Wiecie... takie jak indiańskie imię.

Czerwonoskórzy nazywali Rącza strzała, Biegnący kojot, ... i przydomki te najczęściej opisywały ich temperament, spełnianą w społeczności funkcję, czy np. przypominały o zachowaniu, którym człek noszący takowe przezwisko, się zasłużył.

Nasza koteńka dostała imię godne wodza, bo przecież nie mogło być inaczej!

Imię dostojne, które chwali jej waleczność i męstwo.

Które nakazuje pokorę niegodziwcom i łotrom kiedy tylko dobiegnie ich jego dźwięk.

Imię, którego nie powstydziłby się żaden wielki bohater.

Które ujmuje w całej rozciągłości czyny Tosi magicznie zamykając je w zaledwie trzech krótkich słowach.
BA!!! Wiedzcie, że Tosia raczy nas owymi czynami codziennie!!!
Te imię to - Truchtem po twarzy!

Niebiosa! Ratujcie nas od tego kota!

: 03 sty 2009, 01:18
autor: Dorszka
To bardzo dobre imię, na pewno IDEALNE :wink: To jeszcze trochę potrwa...

Pocieszające jest to, że jest to oznaka doskonałego samopoczucia i niezwykłej zażyłości :)


Bardzo współczuję chorowania, i to w takim okresie. Mam nadzieję, że już powoli zapominacie, i możecie nadrobić Jedzeniowe Świąteczne Zaległości!

: 03 sty 2009, 04:34
autor: Ania i Krzyś
Dorszka pisze: To bardzo dobre imię, na pewno IDEALNE :wink: To jeszcze trochę potrwa...
Ech... Na pewno do końca... albo naszego albo Tośkowego...
Dorszka pisze:Pocieszające jest to, że jest to oznaka doskonałego samopoczucia i niezwykłej zażyłości :)
Za takie zażyłości to my już serdecznie podziękujemy!

A na samopoczucie mała na pewno nie może narzekać...
...ani na apetyt...
...ani na kondycję...
...ani na totalną bezmyślność - niestety.

Dziś zwaliła się z prawie 3 metrów na łeb. Lot był wielce efektowny i napędził jej spooorego stracha. Ani przy okazji na głowę posypały się książki z półki do której to kotka zamierzała doskoczyć. Oczywiście ciężko było przewidzieć, że się nie doleci - pewnie taką możliwość wzięła pod uwagę już w trakcie lotu, jeśli w ogóle skalała się myśleniem. Wiemy, że to bardzo inteligentny kot i często nas zaskakuje swoją elokwencją, jednak czyny nie naznaczone nawet muśnięciem dedukcji bardzo skutecznie maskują wszelakie oznaki rozumowania.
...przynajmniej na jakieś 3 godziny dała nam spokój swoimi figlami i awanturniczym gadulstwem i oddaliwszy się nam z zasięgu wzroku, odsypiała stres lotniczy.

Tak na marginesie - na tego kota nie działają ani prośby, ani groźby... Na każde słowo ma 10 swoich, tak, że jak cos zbroi to długi czas nie chce się zamknąć tylko się kłóci, forsując jakieś chore, niedorzeczne argumenty. Nie obce jest jej też ukrywanie się przed karzącym głosem sprawiedliwości ledwie o pół kroku od miejsca zbrodni. Sprawna ucieczka, żeby nikt nie zauważył, nie mówiąc już o tym, żeby się nie domyślił?! PO CO?!?!

Jednym zdaniem: to nieposłuszny, uparty jak stado osłów, wredny, wiecznie szukający zaczepki, dokuczliwy kot, który zwojów mózgowych używa chyba tylko w czasie snu i jedzenia!!!...
…ale za to jaki kochany?! :?
Dorszka pisze:Bardzo współczuję chorowania, i to w takim okresie. Mam nadzieję, że już powoli zapominacie, i możecie nadrobić Jedzeniowe Świąteczne Zaległości!
Niestety większość Świątecznego prowiantu nie nadawała się już do spożycia :/
A z brzuchami do dziś jeszcze nie jest w 100% O.K.

: 04 sty 2009, 11:11
autor: Gonab
Opowieści o Toście są lepsze niż najlepsza komedia - płakałam ze śmiechu <rotfl> i cieszę się niezmiernie, że dziewczyna w tak dobrej kondycji :)
Jednocześnie serdecznie gratuluję powzięcia decyzji o dokoceniu <ok>


I zdrówka życzę

: 05 sty 2009, 08:59
autor: Jo`Ann
Dzielna Tośka hihihi
Sorki - ja wiem, że nie ładnie się śmiać z Waszego nieszczęścia - mam na myśli te książki zwalające się Ani na głowę, ale ...no sami rozumiecie - panna jest debeściara <rotfl>

A nie boicie się, że dokacając przybędzie Wam TOŚKi-KLON ?? ;-))

Dużo cierpliwości w Nowym Roku i zdrówka życzę!!