Reniu trzymam za Was kciuki, żeby się Fibi jak najszybciej polepszyło i wróciła do całkowitego zdrowia

. My z Brysią też się teraz leczymy i też sobie do teraz nie mogę wybaczyć, że zgodziłam się u weta-konowała na narkozę do zrobienia RTG. Teraz bym się na to na pewno nie zgodziła. Moja noga już u niego więcej nie postanie. Teraz leczymy się u wspaniałego weta do którego jeździmy ok. 40 minut. Głaski dla koteczki ode mnie
