Skoro Effy taki niejadek to tym bardziej bym się nie zastanawiała <mrgreen>
Niech je to co Buka - zwłaszcza, że to lubi ... jak utyje to tylko jej na dobre wyjdzie ... :-)
Kochany Effik
Nie martw się ... Bronuś też był długo wycofany ...
Najpierw była agresja, potem jak przywykł do zapachu małej ... to straszna ciekawość, nie dawał jej spokoju ... łaził za nią krok w krok ... ona go odganiała jednocześnie prowokowała ... jak ją dopadł to pisk ...
nie pozwalałam mu na to ... potem jak już wiedział, że nie może to właśnie się wycofał ... był smutny, nie przychodził do nas ... odchodził jak go chciałam głaskać ... tuliłam i gadałam do niego na siłę ...
to było straszne ... już sama nie wiedziałam co robić ...
ale czas robi swoje ... przywykł na dobre do małej ... i na nowo do nas przychodzi ... nawet myślę, że teraz więcej daje się przytulać i głaskać jak kiedyś ... czasem myślę, że zmienił taktykę i pomyślał - że musi powalczyć o swoje ... <lol>
my i tak staramy się cały czas traktować go na pierwszym miejscu ... aby nie czuł się odrzucony ...
bo mała to tak jak Twoja Buka ... niczym się nie martwi, o swoje się upomina, tuli, wskakuje do łóżka, prosi o zabawę ...
a Bronuś to taki delikatniś ... <mrgreen> więc delikatnie z nim trzeba się obchodzić ... <mrgreen>
Rozumiem Cię całkowicie ... bo kocha się oba futerka i żal człowieka ściska jak jedno czuje się zagrożone <serce>