Strona 72 z 95

Re: Sir Newton

: 11 lip 2015, 13:55
autor: Kasik
Ja izolowałam kilka dni, ale nie wiem, czy nie za długo, Kaya i tak krązyła ciągle pod drzwiami małego, a jak ten się zbliżyl to był syk. W nocy też okupowala drzwi,,, za to jak juz puslilismy mlodego na mieszkanie to się okazało, że wcale nie jest zle, czasem zasyczala kiedy podszedl za blisko, a czasem pacneła jak się chcial ogonkiem starszej siostry pobawic. Przerywalismy proby podgryzania, jesli nie ma agresji ze strony Newtonka to jest wszystko dobrze. Taki mały glupol chce się głownie bawić, a czasem przytulić do duzego kota i u nas spotykalo się to z dużą pobłażliwością. Patrzac na moje koty to te dni po udanym dokoceniu, kiedy Tyson był jeszcze małym głupiutkim kotkiem były najfajniejsze dla obojga, Kaya szalała z nim jak mlody kociak <mrgreen>
:kotek: :kotek: :kiss:

Re: Sir Newton

: 11 lip 2015, 15:27
autor: Becia
Przy pierwszym dokoceniu izolowałam tylko pierwszą noc, potem otworzyłam drzwi do pokoju i niech się dzieje co chce. Trzy dni było źle, bo rezydent się bał. Po trzech dniach, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, sytuacja się zmieniła i wszystko było ok. Przy drugim dokoceniu nie izolowałam wcale. Też minęło kilka dni zanim rezydenci zaczęli się zachowywać normalnie, ale wszystko się poukładało.
Odpowiadając na Twoje pytanie, ja bym nie izolowała :-)

Re: Sir Newton

: 11 lip 2015, 16:26
autor: Kasik
Moj post moze nieprecyzyjny, ale też uważam, ze skoro nie ma agresji to nie zamykałanbym już malucha :kotek:

My tu pitu pitu, a gdzie te zdjęcia z telefonu?

Re: Sir Newton

: 11 lip 2015, 16:26
autor: yamaha
:kotek: :kotek: :kotek:
Sama zadecyduj, ale jesli nie ma przejawow agresji poza sykaniem, jak maly jest zbyt blisko, to moze nie warto separowac....

Re: Sir Newton

: 11 lip 2015, 16:45
autor: cheshire
Zamknęłam jeszcze go potem raz, ale teraz większość dnia biega po mieszkaniu. Oczywiście już się chyba nauczył i też jeśli teraz Newton spokojnie się do Amona zbliży z ciekawości, to teraz Amon potrafi go osyczeć :-| Ale generalnie chyba jest dobrze, zabawiam oboje wędka i laserkiem, oboje spokojnie jedzą, kuwetkują itp. Żaden się nie chowa ani nie atakuje. W tym momencie siedzę na sofie i Amon drzemie obok a Newton w tubie na drapaku też śpi - chyba się juz zmęczyli <lol> To mam teraz chwilę i mogę popracować :komp:
Ale jak obiecałam to porcja kiepskawych fotek, choć były problemy rano, bo chyba Duracela miał w dupce i nie szło go uchwycić <lol>

Hej, słyszałem, że tu jakieś fajne ciocie są <gwiżdże>
Obrazek
Obrazek

Która pocałuję łaputę
Obrazek

Wcale nie jestem taki maluch <suchy>
Obrazek

Obrazek

A to moj starszy brat, fajny nie 8-) Cały czas mnie obserwuje :-? <?>
Obrazek

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

: 11 lip 2015, 16:50
autor: Becia
Starszy bracie, cudny jesteś <serce> <serce> <serce>

Cynamonek jaki maleńki <zakochana> <zakochana> <zakochana> A chudzinka z niego taka, musisz go szybciutko podkarmić. Niech wygląda jak na brytyjczyka przystało <lol> <mrgreen>

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

: 11 lip 2015, 17:29
autor: yamaha
Starszy brat i to smutne spojrzenie <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

A Ty maly Cynamonku musisz chupac duzo chrupek, zeby urosnac duzy.
Zalotnego spojrzenia juz sie uczyc nie musisz, masz opanowane na szostke z plusem (jak widac na drugim zdjeciu) <zakochana>

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

: 11 lip 2015, 17:35
autor: norka
czytam ,że u Was wszystko dobrze przebiega i bardzo się z tego cieszę...dużo głasków dla Newtonka...i małego cyn-Amonka też.... :kotek: :kotek: :kotek: :kotek:

:-) :-) :-) :-) :-) :-)

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

: 11 lip 2015, 17:41
autor: Kasik
Cynamonek <serce> <serce> <serce> Śliczny maluszek <serce>

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

: 11 lip 2015, 20:03
autor: Aga L.
Cynamoniu, ja pocałuję tą śliczną łapkę z różowymi podusiami <zakochana> Ale jesteś jeszcze maluszek, musi cię Pani mocno podkarmić :kotek: