Strona 717 z 834

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 25 kwie 2016, 09:43
autor: MoniQ
Brysiuniu, pamiętamy <serce>
A ja sobie niedawno zajrzałam na początek wątku gdzie Brysieńka była taka mała... <serce> <serce>

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 25 kwie 2016, 11:39
autor: asiak
O Brysiuni będziemy zawsze pamiętać <serce>
Soniu :hug: :hug: :hug:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 25 kwie 2016, 15:59
autor: AgnieszkaP
Soniu Brysia jest nierozerwalną częścią tego forum <serce> :hug:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 25 kwie 2016, 18:52
autor: Audrey
:hug: <serce>

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 25 kwie 2016, 19:02
autor: Becia
AgnieszkaP pisze:Soniu Brysia jest nierozerwalną częścią tego forum <serce> :hug:
Idealnie powiedziane <serce>

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 25 kwie 2016, 20:14
autor: Kamila
i jano Brysi czytałam w tym wątku jakieś 2 miesiące temu <serce> <serce> <serce> :hug: :hug: :hug:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 26 kwie 2016, 08:36
autor: Sonia
Dziękuję Wam z całego serca, że pamiętacie też o mojej Brysieńce <pokłon> :roza:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 02 maja 2016, 16:42
autor: Fusiu
Dla Brysi [*] echhh

Ale muszę też pozachwycać się cudnymi chłopakami. Jak zawsze odklejano mnie od ekranu gdy oglądałam Tamisia :mdleje: :mdleje:

<serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 02 maja 2016, 20:51
autor: Sonia
W sobotę myłam okna i jak się nie trudno domyślić ktoś bardzo mi w tym musiał pomagać, więc się nagimnastykowałam, żeby na Tobinka mieć oko, żeby mi do wiadra nie wpadł, żeby mu ogona nie przydeptać na parapecie i żeby nie wychodził na zewnętrzny parapet. Do czasu był w miarę grzeczny, aż nie zobaczył bąka w trawie i jak z procy wyskoczył mi na dwór <diabeł> łobuzor jeden :kotek:
Na szczęście nie musiałam wyskakiwać za nim, bo Tż akurat przekopywał tuje i był na dworze, za to wpadłam na pomysł, żeby sprawdzić czy Tobinek wróci i przyniosłam suszonego kurczaczka z Cosmy i zagrzechotałam w oknie, to w 5 sekund Tobinek już był z powrotem na oknie, że nawet nie musiałam się fatygować po niego <lol>
U mnie stresu nie było, bo parapet mamy niziutki, jak wysokość blatu w kuchni, ale historia ta pokazuje, jak ważne jest osiatkowanie okien czy balkonów w blokach. Wystarczyła sekunda i nie udało mi się przytrzymać Tobinka, bo coś ciekawego zobaczył i od razu musiał na to zapolować. Tobinek wylądował na trawie i sam wrócił, ale inne koty, które mieszkają na wysokich piętrach mogą nie mieć tyle szczęścia, żeby zdrowo wyjść z takiej przygody.

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 03 maja 2016, 08:15
autor: yamaha
Dzwiek potrzasania suszonych przysmaczkow w pudelku u mnie tez jest "magicznym gwizdkiem" <rotfl> <rotfl> <rotfl>
Leci jak na zlamanie karku ten moj niedzwiedz zawsze <lol>