Dziękujemy za miłe odwiedziny
Miały być zdjęcia z nową zabawką, ale ze względu na to, że słoneczko dziś świeci, a nawet przygrzewa, będzie plenerowo:
i z atrakcjami - tym razem to Gucio polował, chociaż nie bez kłopotów namierzał "ofiarę" w trawie:
Zuza, wydaje mi się, że Gucio prześcignął Mumka wagowo, jest natomiast niższy i bardziej "przysadzisty", ma też bardziej gęste i krótsze futro, co sprawia wrażenie, że taka klusia z niego :-) No właśnie Agnieszko, ciekawa jestem ile te nasze kocurki odziedziczyły z postury Harrego ...
Chłopaki figlują często, a Moofinek robi rzeczywiście przy tym przezabawne minki

Lenko, Kong już ledwo żyje (kilka razy był zszywany) - kocimiętka działa na moje mśki i nie możemy doczekać się szczurków, wyobrażam już sobie to szaleństwo :-)
Ps. Yamaha, dzięki :-) sporo czasu minęło kiedy używałam francuskiego na codzień, a pamięć jest ulotna niestety ...