Strona 73 z 308

Re: Lolek

: 05 mar 2013, 07:41
autor: Audrey
Ewa, Lolek, ogromne gratulacje :roza: :roza:

Ewa na fanpage Modern Pet :)

Re: Lolek

: 05 mar 2013, 07:48
autor: EwaL
Aaaaaa... już wiem, na MP, ale żeby zaraz wygrała doopa kota <lol> <lol> <lol>

Re: Lolek

: 05 mar 2013, 09:04
autor: Miss_Monroe
EwaL pisze:Aaaaaa... już wiem, na MP, ale żeby zaraz wygrała doopa kota <lol> <lol> <lol>
Mój Bentley też kiedyś wygrał.. tyłkiem <lol>

Re: Lolek

: 05 mar 2013, 09:08
autor: EwaL
Czyli tyłkie można sobie coś załatwić <rotfl> Ale takim owłosionym <shock> ?

Re: Lolek

: 05 mar 2013, 09:13
autor: Miss_Monroe
EwaL pisze:Czyli tyłkie można sobie coś załatwić <rotfl> Ale takim owłosionym <shock> ?
To mnie właśnie utwierdza w przekonaniu, że koty mogą więcej :-o

Re: Lolek

: 05 mar 2013, 09:32
autor: EwaL
Ja chyba pójdę na jakieś leczenie. W niedzielę Lol apatyczny, znudzony, większość dnia przespał, jadł bo musiał, ze dwa razy pacnął łapką za swoją ulubioną zabawką. Do kuwety poszedł bo widział moje błagające spojrzenie, graniczące z rozpaczą. Myślę sobie - poobserwuję w poniedziałek i jak nic do weterynarza. Wymiana zębów ma prawo być dokuczliwa, ale jak coś innego się przyplątało? Następnego dnia w Lolka wstąpił demon. Jadł jak dziki, biegał jak kot z pęcherzem <lol> , nie miał czasu na spanie, tylko krzyczał; bawić się !!! Od 15.30 do 00.30 szalał, jadł, szalał, jadł. A może to jest objawem choroby (tfu, tfu, tfu, odpukać). A może to ja nadaję się na leczenie?

Re: Lolek

: 05 mar 2013, 09:48
autor: Miss_Monroe
Ja to czasem myślę,że przez martwienie się o swojego Bentleya skończę na psychotropach <strach> . Nie martw się, wszystko z Tobą ok <lol> !

Re: Lolek

: 05 mar 2013, 09:50
autor: EwaL
Dzięki, nie jestem w tym sama <lol>

Re: Lolek

: 05 mar 2013, 11:24
autor: asiak
EwaL pisze:Dzięki, nie jestem w tym sama <lol>
Z pewnością nie jesteś sama <lol>
U mnie np. jak kot położy się w innym dziwnym w/g mnie miejscu, to też zaczynam go obserwować i martwić się :-)

Re: Lolek

: 05 mar 2013, 11:54
autor: EwaL
asiak pisze:
EwaL pisze:Dzięki, nie jestem w tym sama <lol>
Z pewnością nie jesteś sama <lol>
U mnie np. jak kot położy się w innym dziwnym w/g mnie miejscu, to też zaczynam go obserwować i martwić się :-)

Nasze koty musza mieć o nas wyrobione zdanie :mimbla: : Chodzą takie za kotem, sprawdzają jak leży, gdzie leży, a jak leży to czy oddycha miarowo, a jak oddycha to czy podnosi łepek, a jak podnosi łepek to czy otwiera oczy, a jak otwiera to .... Matko, poleżeć w spokoju nie można