Strona 73 z 200
Re: Lilak Burbon :)
: 25 lis 2013, 08:51
autor: Karola
Dziękujemy za życzenia, te ze zdrówkiem w tle przede wszystkim - Burbek chyba urodzinowo zastrajkował, bo nie je suchego

Juz się zaczynam martwić, i ważę tą miseczkę, i ważę... ;/ Mo ze to kwestia tego że z nowej paczki je, zapach mu nie pasuje? <kciukwdół>
Re: Lilak Burbon :)
: 25 lis 2013, 09:54
autor: Joanna P.
Burboniku <serce> Wszystkiego najkociego, dużo, dużo zdrówka i niech Twój przybrany brat przysporzy Ci sporo radości
Nie martw też Pani swoim brakiem apetytu i zjedz co nieco

Re: Lilak Burbon :)
: 25 lis 2013, 15:06
autor: Agnes
i ode mnie dla Burbona <serce> wszytskiego o czym tylko koty marzą

Sto lat! w zdrowiu przede wszystim

Re: Lilak Burbon :)
: 25 lis 2013, 19:50
autor: Audrey
Re: Lilak Burbon :)
: 25 lis 2013, 21:14
autor: asiak
Re: Lilak Burbon :)
: 26 lis 2013, 08:58
autor: Beate
Re: Lilak Burbon :)
: 26 lis 2013, 15:00
autor: Karola
Bubiasty zaczął jeść

Wczraj bylismy sie odrobaczyć i pooglądać ząbki,przy okazji Burbek miał bliskie spotkania z trzema buldogami francuskimi - wzajemna fascynacja była ogromna, ale wspólne czekanie na lekarza przebiegło bardzo spokojnie na obwąchiwaniu się przez kratki transportera

Ząbki trzeba myć codziennie, waga w normie, tableta na robaczyska połknięta, serducho po odsłuchaniu ok

<zakochana>
Re: Lilak Burbon :)
: 30 lis 2013, 11:43
autor: Karola
Bałagan masz w tych papierach, ja Ci pomogę!
A mówiłaś, że koty nie umieją rysować!

Nadzór autorski..
I jedna z nielicznych chwil kiedy Bubiasty daje się Matyldzi wymiziać

Re: Lilak Burbon :)
: 30 lis 2013, 12:09
autor: yamaha
<shock> Kim jest Matyldzia ?
Ja chyba przegapilam w tym watku, ze Ty jestes mama tak slicznej dziewczynki <shock>
Re: Lilak Burbon :)
: 30 lis 2013, 13:24
autor: Karola
yamaha pisze:<shock> Kim jest Matyldzia ?
Ja chyba przegapilam w tym watku, ze Ty jestes mama tak slicznej dziewczynki <shock>
Nic nie przegapiłaś, bo nie jestem

Mimiasek to córcia TŻta, u nas obecna parę razy w tygodniu. Patchworkowa rodzinka

Kocha Bubcia strasznie, bez wielkiej wzajemności <lol> Ale zdarzają się chwilę takie jak ta na zdjeciach, że Burbon daje się łaskawie wymiziać pod bródką, poluje na jej stopy pod kołdrą i o jej nogi jako pierwszej ociera się przy wejściu do domu. Uszczęsliwia ją ( i nas przy okazji) tymi gestami bardzo, bo standardowo jest "Ciooocia, a Bubcio mnie nie luuuubi bo ucieka..."
<zakochana>