Strona 74 z 333
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 01 sty 2013, 21:23
autor: asiak
Ślicznotek z niego <zakochana>
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 04 sty 2013, 10:32
autor: yamaha
Cudny szczesliwy Misio. <zakochana>
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 06 sty 2013, 15:44
autor: Julcik
Dzięki dziewczyny

Przyznam, że jak Avari wrócił to wydawał mi się okropnie ciężki.
Nie dawałam rady go podnieść. A on tak bardzo tego chciał.
Teraz gdy już się przyzwyczaiłam i mogłabym tego osiołka miziać i tulić
to szanowny Pan Kot ma mnie w nosie. <roll>
Ale pięknie dotrzymuje towarzystwa i jest fajnym koteckiem.
Kocurro rocznikowo trzy lata ma. Aczkolwiek do urodzin jeszcze ponad 8 miesięcy.
Przeraża jak ten czas leci...
Ale temu osiołkowi nadal zabawa w łepku siedzi. Taka pocieszna pierdoła.
Biega za piórkami i sznurkami. Poluje zawzięcie. Np. na kartki ksiązek, długopisy...
Oślątko.
(wybaczcie jakość)
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 06 sty 2013, 16:02
autor: yamaha
No jakosc faktycznie do poprawienia.
Ale to oslatko <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 06 sty 2013, 16:08
autor: Julcik
Yamaha, zdjęcie było zdecydowanie 'z impulsu'. Poza tym 'instagram' niestety nie ma za dobrej jakości fotek.
Poza tym zaraz po kliknięciu migawki Avari gryzł już leżący na podłodze sznureczek.
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 06 sty 2013, 16:09
autor: yamaha
E tam, niewazne !
Lepetyne <serce> i tak dobrze widac <mrgreen>
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 06 sty 2013, 18:34
autor: Audrey
Avariczku jesteś piękny.
Bądź łaskawszy dla Pańci i daj się częściej tulić.
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 06 sty 2013, 19:08
autor: margita
Avari jest jedyny w swoim rodzaju <zakochana> <zakochana> <zakochana>
zawsze go poznam .... <mrgreen>
co do charakterku, to one chyba tak mają ... <lol> takie niedotykalskie osiołki ... ale jak ich kochamy ... <mrgreen>
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 06 sty 2013, 19:52
autor: Sonia
Avari ma najpiękniejszą łepetynkę, że my tylko możemy powzdychać sobie <zakochana>
Re: Avari FaBriCat*Pl
: 06 sty 2013, 20:16
autor: Alicja
Piękny Avariś :-)
U mnie mała piątka do miziania i tulenia, nie wiadomo, kogo najpierw brać <mrgreen>
Te duże już mniej chętne, choć też lubią :-)