Strona 74 z 452
: 24 lip 2012, 16:17
autor: margita
ach dziewczyny ... <klaszcze> <klaszcze> <klaszcze>
najważniejsza informacja dnia <!>
dziś rano znalazłam w kuwecie SKARB i to jaki .... <lol>
tak więc ulga ogromna.... :-P
Faktycznie Bronuś ma połóweczkę ... bardzo dziękujemy za życzonka i wymiziam tego wielkoluda mojego ... teraz dopiero widzę jaki on jest faktycznie wielki ....
wiadomości z frontu ...
trochę się boję iść na żywioł i wolę to robić małymi kroczkami ... a postępy widać ... :-P
nie ma już jeżenia przez drzwi, dziś nawet je otworzyłam i kotuchy na siebie spoglądały z daleka ... Izar nawet troszeczkę podeszła do progu ale go nie przestąpiła, a Bronuś w pewnej odległości leżał i przyglądał się ale bez zdenerwowania. Mała grzbiecikiem też nie straszyła ... Wąchają sobie ich przedmioty typu np kuweta i miejsca w których leżą (oczywiście jeszcze podczas zmiany pomieszczeń) ... i nie widać nerwowych zachowań
myślę więc, że nie jest tak źle i będę jeszcze dziś próbować otwierać między nimi drzwi i czujnie obserwować reakcje ...
<mrgreen>
: 24 lip 2012, 16:27
autor: Miss_Monroe
Ja wiedziałam, że skarb prędzej czy później zostanie odkryty <lol> Suuuuper Margi, że już taka nić się wiąże między ogonkami <lol> Musisz dodać drugi paseczek z małą, zmieniacie jej imię tzn. w domu na inne czy zostaje to z hodowli

? (Ciebie Margi podejrzewałam od początku, że zwędziłaś mini-niedźwiadka z zoo i potraktowałaś go spray'em na niebiesko <gwiżdże> ale wolałam tego nie zdradzać <lol> )
: 24 lip 2012, 16:30
autor: yamaha
<klaszcze> no widzisz, doczekalas sie prezenciku !
Wiecie co.... nie wiem, czy Wasze koty tez tak robia, ale Missy NIGDY nie robi "wiekszych spraw" w kuwecie, jak nas nie ma... jakby czekala, az wrocimy, zeby zrobic (czasem tak raptem z 5 minut po powrocie do domu slyszymy, jak drapie w kuwecie).
Moze z niej taki straszny czyscioch, ze chce zeby OD RAZU posprzatac, jak tylko zrobi ? (no i tak jest....)
: 24 lip 2012, 16:33
autor: Snusia
<mrgreen> <zakochana> jakie to małe kudłate urocze
: 24 lip 2012, 16:37
autor: yamaha
margi... jak patrze na te Twoje fotki, to sobie mysle, ze juz wiem, gdzie Missy wybralaby sobie miejscowke : pod meblami w kuchni !
W sam raz na wcisniecie kociej doopki <lol>
: 24 lip 2012, 16:38
autor: ania1978
Mój Gacuś dokładnie tak samo, czeka ze zrobieniem grubszej sprawy jak ktoś wróci do domu. Raz tylko zdarzyło mu się jak nikogo w domu nie było , ale wtedy zakopał swój skarb pod taką górą żwirku, że połapałam się dopiero jak wieczorem kontrolnie

wsadziłam głowe do kuwety
: 24 lip 2012, 16:40
autor: yamaha
I jeszcze "wylatuje" z kuwety z predkoscia 100km/h po "grubej" sprawie <lol>
Nie ma mowy, zeby sie pomylic, od razu wiadomo, ze to nie siusiu jest do sprzatania <lol>
Sorry, margi, za ten malo smaczny <offtopic>
: 24 lip 2012, 16:46
autor: margita
czyli to czyściochy są ... <mrgreen>
co będzie leżeć i woń wydawać ... <lol>
no strasznie mi ulżyło, rano wstałam dałam jeść (a apetyt ma ogromny) i słyszę po chwili, że kopie ....
oho .... nic tylko coś będzie ... myślę sobie ... a tu pupka nisko ... hm ... to tylko siusiu ...
sprzątnęłam, zamknęłam drzwi i nagle słyszę, że znów kopie ... ale tak mocno, że aż się wierzyć nie chce że ten szkrab ma tyle energii ...
no i stałam pod drzwiami jak ta głupia i czekałam na koniec .... <lol>
jak była radość ... <tańczy>
przed chwilą wzięliśmy koty na ręce i pozwoliliśmy na bliższe wąchanie ... Izar w ogóle nie zainteresowana a Bronuś powąchał łapki i miauknął, że się boi ... bez agresji ...
więc stwierdziliśmy, że wystarczy stresa ...
Bronuś się jednak boi małej ...

: 24 lip 2012, 16:48
autor: yamaha
Broneczku....
Nie boj sie, kicius... to tylko mala wlochatka, z bateryjka w doopce... <lol>
: 24 lip 2012, 16:48
autor: margita
yamaha pisze:I jeszcze "wylatuje" z kuwety z predkoscia 100km/h po "grubej" sprawie <lol>
Nie ma mowy, zeby sie pomylic, od razu wiadomo, ze to nie siusiu jest do sprzatania <lol>
Sorry, margi, za ten malo smaczny <offtopic>
a mój Bronuś biega jak wariat ale przed ... <lol>
i też wtedy wiem że nadciąga ....