Dzień dobry moi mili.
Wieści od dziewczyn
Buka: Lubię spać na M. Jest mięciutka i strasznie się cieszy jak sobie na niej śpię <mrgreen> . No to korzystam ile wlezie- próbuję ją uklepać, bo taka krzywa jest, góra, dołek, góra, dołek... ale to nic nie daje, więc układam się na tym co jest. Szara ( co to za kolor jest

?) zazdrośnica niemal wcale mi nie dokucza, ale czasem próbuje mnie wygnać z mojego miejsca- ja tam byłam pierwsza i NIE DAM SIĘ WYRZUCIĆ. 8-) A najfajniej to było... noooo.... trochę nocy wcześniej. Przyszedł mały człowiek, taki śmieszny, no i polowaliśmy. Upolowałam tyle rzeczy, że bałam się, że mi ich nie dadzą, zakopałam wszystko do schowka mojego. Sprawdzę później czy tam są !
Faaaajnieeee.... a jak mi się potem spaaaałooooo

. Hmm... ale mnie się zawsze śpi, taaaak: jeść i spać. <serce> . I małe człowieki do polowania czasem. Ale nie za często, bo chcą mnie nosić <strach> . Ja tu poluję a oni: Mojaaa kiciaaaaa i bach już siedzę na górze

. No to wrzeszczę: Nieeee chcęęęęęęę... a oni: ooo jak słodko miauczy....

Czasami się zastanawiam jakim cudem to się uchowało na ziemi jak nic nie rozumie. <hm>
Effy: Niech już ona tu będzie, dziwny ma kolor i jeszcze czasem próbuje się dobrać do mojego jedzonka , ale niech już będzie. Najważniejsze, że mi nie włazi do wielkiej miski - ona jakaś dziwna, nie wie, że tam woda jest, że można się wylegiwać i łapać wodę z góry... ale to bardzo dobrze, bo wszystko jest MOJE, MOJE< MOJE <tańczy> ! Musiałam się podzielić moją wodą z nią, przeżyję. Musiałam się tez podzielić człowiekami <zły> .... echhh.... to mi się nie podoba wcale, ale oni tak sie podlizują ostatnio :-) , że nawet to miłe jest. Niech wiedzą, że przegięli. Ile mnie nerwów ta czarna smarkula kosztowała... <suchy> Noo i trochę chciałam sie bawić, przyszło dziecko, nie lubię dzieci, ale to jakieś do zniesienia było, znało się na polowaniu i z tą czarną polowało, ja też chciałam, chciałam <oops> , ale jak już już już prawie polowałam.. to jednak nie - no nie mogę

. Coś mnie trzyma z daleka. No to się patrzyłam z kącika. Też fajnie było.
Jedzonko mi smakuje znowu - zmienili czy jak, M. i K są tacy szczęśliwi , bo: PYSIEJEJUROSŁY. To chyba o mnie, że ładna jestem <zakochana> . Jeszcze tylko, żeby nie zostawiali mnie samej, nie lubięęęęęę. Tak mi wtedy źle.
Oooo fotel prezesa wolny, to ja idę. <mrgreen>