Strona 74 z 538
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 09 kwie 2013, 09:19
autor: Audrey
Molly, jakżebym mogła nie wpaść do Ciebie. Sęk w tym, ze taki Nowy Jork ma uu siebie jedna czwarta Polaków <lol>
Bardzo bym chciała jeszcze jednego kotusia, ale to raczej nierealne

Znów musiałabym prowadzić roczną propagandę

Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 09 kwie 2013, 09:48
autor: Molly
to prawda, strasznie popularne te szwedzkie nowe jorki <lol>
A z tą propagandą - z pewnością warto <gwiżdże>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 09 kwie 2013, 12:32
autor: asiak
Audrey, fajnie jest mieć dwa koty :-)
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 10 kwie 2013, 08:44
autor: Audrey
Asiu, domyślam się, że nawet bardzo fajnie. No cóż, może kiedyś się uda :-)
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 10 kwie 2013, 20:34
autor: Joanna P.
Jak tu pięknie! Piękne zdjęcia, a Baxter ... nie mogę wyjść z podziwu jak wyrosł i zmężniał <zakochana>

Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 10 kwie 2013, 20:54
autor: Agnes
Audrey pisze:Asiu, domyślam się, że nawet bardzo fajnie. No cóż, może kiedyś się uda :-)
żeby się udało wcześniej, niż później, trzeba już przystąpić do działania
i kolejne piękne zdjęcie <zakochana> chciałam napisać, jaki mały kombinator, ale mały coś mi tu nie pasuje <lol>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 10 kwie 2013, 20:56
autor: Audrey
No nie... mały zdecydowanie nie pasuje. Choć dla mnie to on zawsze będzie słodkim malutkim dzieciaczkiem <lol>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 10 kwie 2013, 21:19
autor: Szopi
Audrey pisze:Dziękujemy.
Mąż zachwyca się od wczoraj kotem birmańskim. Ale raczej na zachwycie poprzestanie

Bardzo bym chciała drugiego kotusia.
Życzę Ci, żeby wkrótce pojawiło się u Was to drugie wymarzone futerko <ok> Wiesz, nie ma rzeczy niemożliwych <gwiżdże> <roll>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 11 kwie 2013, 15:31
autor: magdaita
Ależ ten Baxter
ma piękną paszczę! <lol>
No nie mogłam się powstrzymać, jak na niego patrze, to czuje w sobie poetycki zew <lol>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 11 kwie 2013, 17:58
autor: Audrey
magdaita, no proszę. Baxter Twą muzą będzie <lol>
A to mój nocny marek, przyłapany na wyglądaniu przez okno niemalże o północy.
Ciekawe, kogo tam widzi ten mój kotuś...
I nowe, ulubione legowisko
