Strona 74 z 366

Re: Xavier vel Wedel

: 10 cze 2014, 10:12
autor: Beate
Danusiu :kiss:
Mago co do tego kociego fitnessu , to fakt ostatnio mało czasu było na polowania i ganianki :((((

Re: Xavier vel Wedel

: 10 cze 2014, 10:18
autor: Mago
Beate pisze:Mago co do tego kociego fitnessu , to fakt ostatnio mało czasu było na polowania i ganianki :((((
Normalna sprawa. Takie życie, że czasem nie ma czasu, czy siły, nawet na zabawę z kotem. Nadrobicie ;-))

Re: Xavier vel Wedel

: 10 cze 2014, 10:39
autor: Beate
Tak to wygląda z lotu ptaka na stojaka ,niestety nie chciało kocisko stanąć nieruchomo .
Obrazek

Obrazek

Re: Xavier vel Wedel

: 10 cze 2014, 10:52
autor: Fusiu
Nie umiem ocenić. Ale kawał z nigo chłopaka jest. Choć ja tam otyłosci jeszcze nie widzę, to zastosowalabym sie do rady Mago.

Magnus pomomo większej masy ciała jest od Wedelka jednak chudszy(tak z 5-10%). Właśnie biegam za nim aby oglądać go z lotu ptaka i zrobić dla Ciebie porównanie. <lol>

Re: Xavier vel Wedel

: 10 cze 2014, 12:09
autor: Sonia
Beatko moim zdaniem to faktycznie te boczki mogłyby być ciut mniejsze. Myślę, że w przypadku Wedelka waga 5-5,2 kg to by była optymalna. Gorzej z osiągnięciem tego przy kocie, który nie jest obżartuchem a je rozsądne dawki jedzenia. Ja coś o tym wiem <mrgreen>
Poza tym Wedelek jest cudnym misiem i prześliczne ma pućki i ogonek, super jest :kotek: <zakochana>

Re: Xavier vel Wedel

: 10 cze 2014, 12:28
autor: Szopi
Beatko, miś jest prześliczny i od początku bardzo mi się podobał, ale to wiadomo, czekolady są super!
Przychylam się jednak do opinii, że ciutkę brzusio mógłby być mniejszy, a przynajmniej nie powinien już rosnąć (wiadomo, zdjęcia nie oddają wszystkiego i ten sam kotek na 3 różnych zdjęciach może wyglądać inaczej, kwestia ułożenia ciała), ale jeżeli na żywo jest tak, jak na zdjęciach, to mały fitness nie zaszkodzi. Oczywiście nie ma żadnej wielkiej otyłości, nic z tych rzecz, ale lepiej dmuchać na zimne, żeby do niej nie doprowadzić, zwłaszcza, gdy kotek nie jest bardzo aktywny, bądź ma taką tendencję do nabierania tłuszczyku. Profilaktyka zawsze jest lepsza, bo odchudzić kota naprawdę jest ciężko, a niestety nerki, wątroba, serducho itd. z gumy nie są.

Uwielbiam puchate Brysie, ale chyba z wiekiem człowiek nabiera rozsądku, pamiętam początki z moją Allurką, jaka ona była chudziutka, wszystkie nasze koty, gdyby tylko mogły - najadałyby się do nieprzytomności, a Allurka 3 chrupki i po posiłku i wtedy chciałam, żeby jej "puchły" te boczki i puchły, oj najchętniej to bym jej w pyszczek upychała te kulki (rzecz jasna, tak z przymrużeniem oka) ale to przyszło samo, kiedy ustabilizowała się hormonalnie. Teraz wręcz co chwilę macam ją po brzuszku, czy sadełka nie ma, choć nie ma, ona z tych średnich jest. Natomiast moje wyczulenie, którego kiedyś nie miałam, bo przecie krągły kot to fajny kot, wzięło się z doświadczeń z pewnym buraskiem, rodzice przygarnęli go od takiej starszej Pani, która trafiła do szpitala, kobiecina karmiła go, jak potrafiła, kotek był baaardzo otyły, rodzice troszkę go odchudzili, ale nie wiem, może z 500-600 gr, to było tyle, co nic, więcej nie dali rady, kotek nie pożył im długo, nasz znajomy wet zrobił mu sekcję, wątroba, nerki... naprawdę ciężko opisać w jak tragicznym były stanie... ten obraz zapada w pamięć :((((

A wracając do Wadelka - jaki on ma ogon!!! <zakochana>

Re: Xavier vel Wedel

: 11 cze 2014, 10:08
autor: Betuś
Wedelku od dzis ćwiczenia <lol>
Jestes piekny i wspaniały, ale o linie trzeba dbać caaaly czas :kotek:

Re: Xavier vel Wedel

: 11 cze 2014, 23:24
autor: Kasik
Och Wedelku <serce> czepiły się babska, a Ty pewnie myślisz, żeby se na swoje boczki popatrzyły z lotu ptaka <mrgreen>

No nic, ciocia kibicuje Ci w tej Twojej diecie bidulku :kotek:

Re: Xavier vel Wedel

: 12 cze 2014, 13:11
autor: Beate
Dzięki dziewczyny :-)
Odchudzać na razie nie będziemy.
Musimy więcej pobiegać dookoła kominka <lol> i więcej poszaleć z piórkami .
A póki co ja dzisiaj rano trochę poćwiczyłam z Szymonem :ok: z wątku Na sportowo polecanym przez Manitę <pokłon> .Bo faktycznie Kotek sobie myśli , że babsko ma taaaakie boczki , że ho ho , a kota będzie z każdej strony focić ,żeby mu potem niedoskonałości wytykać .
Wracając do ćwiczeń .Zazwyczaj robiłam to samotnie ;-)) w piwnicy . Dziś ćwiczyłam w pokoju , a Xavier wlazł pod biurko jak zaczęłam prygać ( ze strachu? ) i tak wytrzeszczał na mnie oczy <shock> .Myślałam , że pęknę ze śmiechu <lol> <lol> <lol>

Re: Xavier vel Wedel

: 12 cze 2014, 13:17
autor: AgnieszkaP
Wedelek jeszcze rośnie, wyciągnie się. Teraz trzeba pilnować, żeby się nie objadał i na pewno trzeba go rozruszać :ok:

Niech bierze przykład z Pańci ;-))