: 16 sty 2012, 21:38
Meldujemy się z wieściami.
Otóż byliśmy w weekend u naszego weta. Jest nieźle :-) Zmiana na dziąśle jakiś czas temu była łaskawa odrosnąć, a teraz w swej łaskawości powoli acz systematycznie idzie precz. Jest już bardzo, bardzo maluteńka w porównaniu do tego co było.
Tak więc nieśmiało się cieszę
i nabieram nadziei, że może całkiem zniknie? Tak bym chciała.
Póki co, zgodnie z planem Gaton dostaje Zylexis. Apetycik Dziecinie dopisuje <diabeł> , a ja coraz bardziej uginam się pod ciężarem transportera w drodze do weta.
Chciałam dużego kotka, to mam <lol>
[center]


[/center]
Otóż byliśmy w weekend u naszego weta. Jest nieźle :-) Zmiana na dziąśle jakiś czas temu była łaskawa odrosnąć, a teraz w swej łaskawości powoli acz systematycznie idzie precz. Jest już bardzo, bardzo maluteńka w porównaniu do tego co było.
Tak więc nieśmiało się cieszę
Póki co, zgodnie z planem Gaton dostaje Zylexis. Apetycik Dziecinie dopisuje <diabeł> , a ja coraz bardziej uginam się pod ciężarem transportera w drodze do weta.
Chciałam dużego kotka, to mam <lol>
[center]


[/center]