Strona 75 z 95
Re: Sir Newton i cyn-Amonek
: 13 lip 2015, 21:33
autor: Becia
Szczerze powiem, nie pamiętam <oops> Musiałabym poczytać swój wątek, żeby sobie przypomnieć. A skoro nie pamiętam, to nawet jeżeli coś było, to incydentalnie i nie na tyle poważnie, aby zapisać w pamięci

Re: Sir Newton i cyn-Amonek
: 14 lip 2015, 07:54
autor: yamaha
Re: Sir Newton i cyn-Amonek
: 14 lip 2015, 08:42
autor: MoniQ
Śliczny ten Cynamonek-Ancymonek

<zakochana>
Co do pierwszych trudności w dokoceniu, to chyba wszyscy wszystko już tu przerabiali, każdą opcję, jakoś zawsze dobrze się kończyło....i u Ciebie też się uspokoi, gwarantuję

<ok>

Re: Sir Newton i cyn-Amonek
: 14 lip 2015, 09:09
autor: PyzowePany
Do Newtona pewnie dociera, że nowy lokator nie przyjechal tylko na weekend, ale raczej chce się zadomowić na stałe

U nas dobry skutek przynosiło wybawienie kotów aż do wywalonego języka <lol> ja zajmowałam się jednym, TŻ drugim

A potem wspólny posiłek, miseczki w zasięgu wzroku i jakoś szło.
Z tym wylizywaniem to u nas było podobnie, Elmo leżał w rozetce na drapaku, Pyza podchodziłą i zaczynała go pucować. Jednak mnie to wyglądalo jakby chciała go zniechęcić do leżenia w jej miejscu <lol>
Powodzenia i cierpliwości

Re: Sir Newton i cyn-Amonek
: 14 lip 2015, 09:51
autor: cheshire
Czytałam różne wątki i też bywają u niektórych takie pacania mi zabawy nie do końca wyglądające zabawowo (u Ciebie Beciu z tego co widziałam także, a teraz Leonek i Boguś <zakochana> )
TŻ mówi, że przesadzam i chyba faktycznie, bo kryzys był jak on wyszedł na rower a ja zdenerwowana je chciałam rozdzielać nerwowo się bawić, choć nie chcieli i im się chyba mój nastrój udzielił <hm> Jak wrócił TŻ, zabawił Newtona, mały sam się bawił myszką koło mnie i było ok. A ze mną jak byłam sama był problem taki, że Newton nie chciał się bawić w pobliżu Amona bo ten zaraz chciał to samo robić. Potem złożyłam im taki karotonowy domek z Royala i się bawili razem, wyciągali łaputy przez dziury itp. :-) A dziś rano Newton lizał Amona znów na łóżku dużym, więc to nie walka o miejscówkę... I chciał z nim na parapecie posiedzieć i ptaszki oglądać, ale Amonek uciekł po 2 minutach. Potrzeba mi cierpliwości chyba...

Re: Sir Newton i cyn-Amonek
: 14 lip 2015, 19:34
autor: Neta
Witaj cynAmonku malutki śliczniutki <zakochana>
Rośnij pięknie i zdrowo w zgodzie ze swoim wspaniałym starszym bratem <ok> Trzymamy mocno kciuki za szybkie pełne porozumienie <ok>
Całuski w śliczny nosek i łaputki <zakochana>
Re: Sir Newton i cyn-Amonek
: 15 lip 2015, 22:20
autor: Kasik
Potrzymam za Was jeszcze kciuki <ok> <ok> <ok>
Nie zezwalaj na agresję i nie martw się, Twoj spokój i opanowanie jest bardzo wazne,
to dopiero poczatki, ale pzrecież ułoży się

Re: Sir Newton i cyn-Amonek
: 16 lip 2015, 15:30
autor: asiak
Za jak najszybsze dogadanie się <ok> <ok> <ok>
Re: Sir Newton i cyn-Amonek
: 18 lip 2015, 21:22
autor: dagusia
Jak tam kociaste, lepiej się dogadują ?? <ok> <ok>
Re: Sir Newton i cyn-Amonek
: 18 lip 2015, 21:50
autor: Kasik
Też jestem ciekawa jak tam relacje chłopaków

<zakochana> <zakochana>