Strona 75 z 146

: 10 sty 2011, 10:34
autor: Sonia
Biedna Fibulka :kotek:
A dajesz jej nadal tą parafinę? Bo ja jak byłam z Brysią u weta i wspomniałam mu o parafinie (moja miała twarde qupale) to powiedział, że od parafiny to się już odchodzi, bo podobno koci organizm źle toleruje parafinę. Mi kazał dawać laktulozę, bo jest bardzo dobrze przez koty tolerowana.
A jaką karmę jej dajesz?

: 10 sty 2011, 10:47
autor: Renia
Parafiny już nie daję. Teraz pije ( sama na szczęście) siemię lniane.
A karmę ma RC Hypoalergenic. Chciałam dać inną, to niestety od razu była bardzo zła reakcja, nawet przy mieszaniu kilku chrupek innej karmy z całą miską RC. Biedne to moje stworzonko. Bardzo trzeba na nią uważać. Przytulak z niej straszny, jak tylko mam dzień wolnego to "wisi" na mnie 24/dobę :kotek: i podkłada do głaskania ten nieopierzony jeszcze brzuszek <lol> Powoli odrasta jej futerko, ale wygląda prześmiesznie <lol>

: 10 sty 2011, 10:59
autor: Sonia
To faktycznie bidulkek z koteczki, nic tylko jedno i to samo musi jeść.
W naszym przypadku wet mi nie pozwolił dawać siemienia lnianego, bo też podobno obciąża wątrobę. Ale Twoja kicia nie ma nic z wątrobą tylko z jelitami. Trzymam kciuki za Fibusię, żeby skończyły się jej te przypadłości :kotek:
Gołe brzusio faktycznie śmiesznie wygląda. Mojej już w połowie zarosło i już nie świeci golizną <lol>

: 10 sty 2011, 11:19
autor: kasia z gdyni
Bidulek siostrulek :kotek:

: 10 sty 2011, 12:01
autor: Dracanka
Ojej ojej,głaski dla Fibździocha :kotek: A TŻta :bicz:
Wciąż wierzę,że się Fibulowi poprawi :kiss:

: 10 sty 2011, 14:10
autor: Dorszka
Renia pisze:A karmę ma RC Hypoalergenic. Chciałam dać inną, to niestety od razu była bardzo zła reakcja, nawet przy mieszaniu kilku chrupek innej karmy z całą miską RC
To bardzo dobra karma, u mnie Clara jest na niej przede wszystkim, ja co prawda mogę podawać jej inne, ale też niewiele rodzajów - po innych szybko sie zakłacza, a u niej odkłaczanie to wymioty, i szkoda mi jej. Po wprowadzeniu tej karmy ani kłaków (mięciiutki brzuch), ani wymiotów, sprawdza sie w jej przypadku znacznie lepiej, niż RC Fibre Response.

Reniu, masz juz duże kotki, nie stawiaj karmy na stałe, odmierzaj i karm dwa-trzy rzy dziennie, nie będzie wtedy takiego problemu z tyciem :)

: 10 sty 2011, 14:16
autor: Renia
Dorszko, to nawet nie kwestia stania karmy cały czas, bo odmierzam im, tylko jak wychodzę do pracy na te 10 godzin, to mają miskę do swojej dyspozycji i z tego co zauważył TŻ, to je wtedy tylko Megi, więc zjada za siebie i za Fibi, a Fibek zabiera się do jedzenia dopiero jak wrócę. Musiałabym mieć na nie oko cały czas, która i ile zajada, a to trudne przy moim trybie życia. Jak wracam to oczywiście Megi od miski trzymam z daleka, ale ona zdąży się nafutrować zanim wrócę :mdleje:
Jedyne wyjście to dawać pół porcji rano, a reszta dopiero jak wracam. Może nie padną z głodu.

: 10 sty 2011, 14:23
autor: Dorszka
Ale właśnie jak wychodzisz do pracy, to nie dawaj. Wystawiasz rano, niech stoi nawet pół godziny, chowasz, potem dajesz po powrocie, na 20 minut, chowasz, potem na przykład przed pójsciem spać - naprawdę nie będą koteczki miały krzywdy! Agnieszka takim systemem karmi swoje koty, tam może nie ma nadmiernie jedzących, ale jest łakoma bokserka Berta, która wyjadłaby kocią karmę w mig, a u niej też trzeba uważac z wagą. Więc koty dostają rano, Agnieszka wychodząc do pracy chowa miski, i po powrocie karmi towarzystwo :)

: 10 sty 2011, 14:37
autor: Sonia
Ja tak cały czas robię odkąd zamieszkał z nami Tami. Dostają rano potem chowam miski i dostają o 17.00 obiadek mokry, a potem koło 21.00 wystawiam suche. Co zostanie chowam.

: 10 sty 2011, 19:36
autor: mimbla
Głachy dla Fibi i prztyczek w nos dla TŻta. Przetwory z mleka krowiego na wierchu trzymać! Jak można! :bicz:
Chciałabym bardzo zobaczyć Fibi z fryzurą brzuszną i Megi z balonem <lol> Będę cierpliwie czekać...