Strona 759 z 834

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 30 maja 2017, 08:52
autor: Kasik
Marzenka :taniec: :taniec: :taniec: :taniec: :taniec: (w realu to puściłabym Ci niezłą wiązankę za tę Twoją nieobecność :devil: "

Super, że jesteście :serce: :serce: :serce:
Czekam na świeże fotki chłopaków :serce: :kotek: :kotek:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 30 maja 2017, 17:49
autor: BabaJaga
Świetnie, że udało Ci się wrócić na forum. :-D
Co do tego opryskiwania chaszczy ogrodowych celem wytępienia kleszczy, to powiem, że dwa lata temu to z TŻ-em przeprowadziliśmy i podziałało. Preparat do oprysku kupiliśmy w Castoramie, ale teraz nie pamiętam co to dokładnie było (mieli tylko jeden taki). Opryskaliśmy tylko niewielki, zachwaszczony podagrycznikiem fragment ogrodu, tam, gdzie kleszcze głównie się chowały (było ich multum!). Odczekaliśmy wskazany na opakowaniu termin karencji, a dopiero po nim wypuściliśmy koty do ogrodu. Nie zaobserwowałam, aby coś złego działo się potem z kotami. Ale z kleszczami w ogrodzie mieliśmy już spokój do końca sezonu. :-D

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 01 cze 2017, 20:30
autor: Danusia
Marzenko na kleszcze dla kotów nasza dr Agnieszka Neska poleca preparat BRAVECTO , 0,89ml na kark dla kota do 6,25 kg na okres 12 tygodni starcza 1 dawka ( na dzien dzisiejszy sa najlepsze ) ja już dla Kalutki mam :) , tabletek dla kotów nie ma.
Tabletki Bravecto sa dla psów i właśnie te tabletki psy Pani doktor dostawały cały zeszły rok no i one zdaniem Pani doktor są najlepsze . Kleszcze sie nie imają zwierzaków. To samo dotyczy kropli.
Co do tuji doktor powiedziała ,ze musisz bardzo uważać , żeby kota nie zatruć jak będzie wcinał trawę po oprysku tuji.
:)

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 02 cze 2017, 22:02
autor: Sonia
Dziękuję za informacje :kwiatek:
W takim razie wstrzymam się z tym opryskiem krzaków, bo nie upilnuję Tobinka, żeby czegoś nie zjadł w tym rejonie. Bałabym się, że jeszcze się zatruje, albo rozchoruje.
Na razie od 3 dni mają obroże Foresto, ale też mam obawy, czy to będzie dobre dla nich, bo oni się wciąż drapią i wylizują, do tego mają takie długie te jęzory, że liżąc się pod brodą, wydaje mi się, że dosięgają do tej obroży.
Czy to jest chwilowy objaw taki? Czy te obroże też ich uczulają?

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 02 cze 2017, 23:18
autor: jasminka
Czują dyskomfort daj im czas, to bardzo dobre obroże :kciuki:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 07 cze 2017, 19:29
autor: Sonia
Ręce mi już opadają, kropelki chłopaki z początkiem maja dostali, obroże już tydzień noszą, trawę mamy do samej ziemi ściętą, łażę za nimi non stop, żeby czasem w tuje nie weszli, wyczesuję co chwilę a i tak znowu Tamiś miał wbitego i nażartego kleszcza. Jak go wyciągnęłam to nadal był żywy więc się nawet nie struł :(((( Biedny Tamiś chyba ma jakąś taką krew, że się wciąż jego czepiają.
Już się nawet zastanawiam, czy nie ogolić im futra, żebym od razu mogła widzieć, że coś na nich wlazło, ale Tż nie chce się zgodzić :oops:

Świeże fotki obiecane :)
Tamiś i Tobinek patrolują włości :kotek: :kotek:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pysiaczki w całej krasie :milosc: :milosc:

Obrazek

Obrazek

A to stara fotka z listopada, ale pierwszy raz w życiu udało mi się zobaczyć tęczę od początku do końca, tylko aparat mi całości nie objął :)

Obrazek

Zaraz sobie o mojej Brysieńce pomyślałam, jak ją zobaczyłam :roll:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 07 cze 2017, 19:49
autor: yamaha
Aaaaah, jakie piekne sa te Twoje chlopaki, Marzenko :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :kotek: :kotek:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 07 cze 2017, 20:08
autor: Danusia
Jakie śliczne kocurki :milosc: :milosc: pięknie wyglądają synusiowie :serce: Tamiś jest ,że tak określę w typie Kolorusia kluska :mrgreen:
Tobiś ma coś takiego Kalutkowego w pysiu :serce: pięknie wydoroślał chłopak :)
:kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :milosc: :milosc:


Marzenko dr Agnieszka powiedziała ,że najbardziej skuteczny jest ten preparat o którym Ci napisałam z innymi różnie bywa.
Musisz poszukać w lecznicach u siebie bo tego w sprzedaży wysyłkowej nie można rozprowadzać .
Powiedziała doktor ,że przy tym preparacie nie miała kleszczy u nikogo !
Te kleszcze pieruńskie są różne widać u Was tych łąkowych jest koszmarnie dużo.
Jak ja Ci zazdroszczę tej trawy u mnie las mech poziomki i krzaczory no i teraz dziesiątki , dziesiątki ściętych drzew ,a to nie wszystko i skacze jak koza po tej działce :lol: ,a po biegam w wysokich sapogach ,długich portkach i bluzie z długim rękawem bo się boję kleszczy :mrgreen:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 07 cze 2017, 20:22
autor: Sonia
Danusiu to tak z daleka tylko fajnie ta trawa wygląda, teraz to takie siano beznadziejne, bo mamy dosyć tego ciągłego koszenia i skosiliśmy tak nisko, że się usmażyła ta trawa, tylko koniczyna rośnie wszędzie w najlepsze.
Zobaczę jeszcze czy te obroże coś będą działać, może u Tamisia nie zadziałała, bo nie zauważyłam że on sobie ją mocno poluzował, bo się wciąż drapie. Nie wiem czy uda mi się gdzieś dostać te krople u nas, bo na tej mojej wsi, to pewnie o nich nawet nie słyszeli.
Kupiłam w zooplusie takie pomarańczowe haczyki do wyciągania kleszczy i dobrze, że na wszelki wypadek je wzięłam, bo przy ich użyciu wyciągnięcie tego wstręciucha było prościuteńkie. Warto takie coś mieć w domu nawet dla siebie, gdyby się komuś zdarzyło złapać.

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 07 cze 2017, 21:03
autor: jasminka
Marzenko kupiłaś b.dobrą obrożę :kciuki: kotki muszą nosić ją stale bez przerw aby to działało nawet w domu -dzień i w nocy inaczej to nie działa,moja suńka nosi podobną i to naprawdę działa :ok: :kotek: