: 16 sie 2012, 12:16
Dziewczyny, dziękuję <pokłon> Jak zwykle jesteście nieocenione :-) Drzwiczki od razu po Waszych postach zostały oczywiście zdjęte, Lucek poleciał w te pędy <mrgreen> Rzeczywiście chyba myślał, że zamknięte... <lol> Całe szczęście podłoga nie była podlewana, więc dzielnie się moje koty do nowego ustrojstwa zaadaptowały

Z drzwiczkami będę co jakiś czas ponawiać próby, skoro Leoś wchodzi bez problemu, to może u Lucka jest to tylko kwestia chwilowo kontuzjowanej końcówki ogonka... Sęk w tym, że kupiłam kuwetę z filtrem, a bez drzwiczek filterek nie ma szans zadziałać i upojny zapaszek pozostaje bez zmian <diabeł>
Z drzwiczkami będę co jakiś czas ponawiać próby, skoro Leoś wchodzi bez problemu, to może u Lucka jest to tylko kwestia chwilowo kontuzjowanej końcówki ogonka... Sęk w tym, że kupiłam kuwetę z filtrem, a bez drzwiczek filterek nie ma szans zadziałać i upojny zapaszek pozostaje bez zmian <diabeł>