Strona 77 z 249
Re: Inky i Indygo
: 23 lip 2013, 10:10
autor: Slonick
Tu przez ponad 5 lat pamietam chyba 3 burze. Nieczesto sie trafiaja.
Re: Inky i Indygo
: 23 lip 2013, 10:10
autor: Joanna P.
Zmęczyłam się samym patrzeniem na wygimnastykowane maluchy
Jednak chętnie poczytam o postępach obydwu trenujących grup <mrgreen>
Re: Inky i Indygo
: 23 lip 2013, 10:11
autor: yamaha
Slonick pisze:Tu przez ponad 5 lat pamietam chyba 3 burze. Nieczesto sie trafiaja.
Zaraz nam bedziesz wmawial moze, ze w Anglii NIE PADA, co ? <lol>
Re: Inky i Indygo
: 23 lip 2013, 10:14
autor: Slonick
Pada, oczywiscie ze pada... masa Anglikow pod pubami w piatkowy wieczor....
Re: Inky i Indygo
: 23 lip 2013, 10:25
autor: MoniQ
U nas tych burz było już trochę, kot chodzi wtedy niespokojny, ale wystraszona nie jest..
Mój pies za to mimo swoich ogromnych gabarytów bardzo bał się burzy i przychodził do Pańci się utulić zawsze ;)
Re: Inky i Indygo
: 23 lip 2013, 10:30
autor: Slonick
A drugie pytanie jeszcze. Byli u nas rozni ludzie i koty bezproblemowo sie zachowywaly, dawaly sie poglaskac itp. Byli i ludzie ktorzy maja swoje koty i tez chetnie przychodzily do nich na mizianie. A ostatnio przyszedl znajomy ktory ma psa i kota. I szok... oba koty grzbiety w palak, jak na kreskowkach doslownie. Ogony dwa razy grubsze niz zwykle, pionowo w gore. Indygo z czasem troche sie dal przekonac, ale Inky nawet po jego wyjsciu chodzil niespokojny i wachal miejsca, w ktorych tamten byl, z ciagle nastroszonym, jak szczotka do garow ogonem.... Co im moglo nie pasowac?
Re: Inky i Indygo
: 23 lip 2013, 10:34
autor: Sonia
A czy ten znajomy ma tego kota wykastrowanego?
Może oznaczył mu kiedyś jego ubrania i Twoje koty wyraźnie wyczuły zapach obcego kota, a to spowodowało, że zareagowali, jak na nowego intruza na swoim terenie.
Na zapach psa raczej by tak nie zareagowali, bo prawdopodobnie nie znają co to pies.
Tylko to mi do głowy przychodzi.
Re: Inky i Indygo
: 23 lip 2013, 10:40
autor: Slonick
I pies i kotka wykastrowani i to ladnych kilka lat temu. Maja tez kilkudniowe dziecko, ale tez nie sadze zeby jakies szpitalne zapachy im przeszkadzaly.
Re: Inky i Indygo
: 23 lip 2013, 10:56
autor: Sonia
To może faktycznie jakiś szpitalny zapach poczuły, który ich tak zaniepokoił. To jest jednak taki specyficzny zapach. A kot ma węch dużo wrażliwszy od ludzkiego i o ile Ty mogłeś od kolegi nic nie czuć takiego, to może one jednak ten zapach wyczuły. Często jest tak, że jak jeden kociak jest u weta a drugi zostaje w domu, to potem jest taki traktowany jak obcy. Może to właśnie to.
Re: Inky i Indygo
: 23 lip 2013, 10:59
autor: MoniQ
A może po prostu ich nie polubili? ;)