Dzisiaj robili mi internet i przesiedziałam cały dzień w domu i tak ich obserwowałam i myślę, że chyba się polubili - no na pewno Amon polubił Newtona, bo chce ciągle leżeć obok, barankuje podchodząc, ocera się itp. <mrgreen> Więc Newton wielkiej krzywdy mu nie robi raczej, a jedynie "ustawić" chce. Oczywiście reaguję i wie już, że nie może bo często jak się zbliżam to odskakuje od małego. No i widziałam dziś jak się polizali nawzajem po pycholkach a Newton Amonowi wylizał cały brzusio a ten leżał nieruchomo i mruczał <zakochana>
Miss_Monroe pisze:PyzowePany pisze:(...)Co do rozety to przecież nie da się postawić dwóch identycznych rozet w tym samym miejscu

? /quote]
Ja nigdzie nie napisałam, że rozety mają być w tym samym miejscu.
Skoro oba koty lubią do niej wchodzić i jeden kot wygania z niej drugiego to należy zaopatrzyć się w drugą rozetę.
Ale doczytałaś, że żaden w niej nie leży i nie przebywa dłużej? Że rozeta jest wykorzystywana jedynie do przegryzienia paru chrupek i przeskakiwania na meble? Nie da się drugiej w tym samym miejscu dać na drodze pomiędzy szafą a półkami. W domu jest dużo różnych miejscówek, zarówno wyżej, jak i niżej, mają legowiska na szafach. Chyba nie jest tak, że wszyscy mają wszystko podwójne dla kotów. Nikt w niej nie leży i nie wygania drugiego chcącego tam poleżeć. Drugi drapak w ogóle w opcję nie wchodzi

Koty są tydzień razem dopiero, dogadają się.