Strona 77 z 95

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

: 20 lip 2015, 12:31
autor: PyzowePany
Idzie ku dobremu :ok: :ok: :ok:
Takie przytrzymywanie i u nas się zdarzało, z tym że u nas to młodszy Elmo postanowila zwładnąć każdym i próbował ładować się na 4x większą od siebie Pyzę <shock>
Na szczęście takie sytuacje juz się właściwie nie zdarzają.
Co do rozety to przecież nie da się postawić dwóch identycznych rozet w tym samym miejscu :hidden: ?
Trzymam dalej kciuki za kociaki, pięknie się razem prezentują <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

: 20 lip 2015, 12:47
autor: MoniQ
Mały jest przesłodki i taki mały przy Newtonie <serce>

Niech im się coraz lepiej układa! <ok>

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

: 20 lip 2015, 16:38
autor: Kasik
cheshire pisze:
Kasik pisze: A na to przyduszanie ja tez bym nie pozwalała, przyznam, ze u mnie byo podobnie... ;-))
I po czasie przeszło Kai?
Hmmm, tak samo nie przeszło, w każdym razie role szybko się odwróciły i wtedy z kolei za Tysonem musiałam chodzić jak widziałam, co się święci. Nie zawsze byłam w stanie ich zawczasu rozdzielić, czasem perfidnie musiałam odkleić Tysona od Kayi karku, mogłam machać, prychac a one miały mnie gdzieś <diabeł>
Teraz w zasadzie to już się nie zdarza :-)
Dobrze Wam idzie <ok> :kotek: :kotek:

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

: 20 lip 2015, 19:38
autor: Miss_Monroe
PyzowePany pisze:(...)Co do rozety to przecież nie da się postawić dwóch identycznych rozet w tym samym miejscu :hidden: ?
Ja nigdzie nie napisałam, że rozety mają być w tym samym miejscu. Tu chodzi o atrakcyjność miejsca, a rozety są lubiane przez koty.
Skoro oba koty lubią korzystać z rozety i jeden kot wygania z niej drugiego to należy zaopatrzyć się w drugą rozetę.

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

: 20 lip 2015, 19:49
autor: cheshire
Dzisiaj robili mi internet i przesiedziałam cały dzień w domu i tak ich obserwowałam i myślę, że chyba się polubili - no na pewno Amon polubił Newtona, bo chce ciągle leżeć obok, barankuje podchodząc, ocera się itp. <mrgreen> Więc Newton wielkiej krzywdy mu nie robi raczej, a jedynie "ustawić" chce. Oczywiście reaguję i wie już, że nie może bo często jak się zbliżam to odskakuje od małego. No i widziałam dziś jak się polizali nawzajem po pycholkach a Newton Amonowi wylizał cały brzusio a ten leżał nieruchomo i mruczał <zakochana>

Miss_Monroe pisze:
PyzowePany pisze:(...)Co do rozety to przecież nie da się postawić dwóch identycznych rozet w tym samym miejscu :hidden: ? /quote]
Ja nigdzie nie napisałam, że rozety mają być w tym samym miejscu.
Skoro oba koty lubią do niej wchodzić i jeden kot wygania z niej drugiego to należy zaopatrzyć się w drugą rozetę.
Ale doczytałaś, że żaden w niej nie leży i nie przebywa dłużej? Że rozeta jest wykorzystywana jedynie do przegryzienia paru chrupek i przeskakiwania na meble? Nie da się drugiej w tym samym miejscu dać na drodze pomiędzy szafą a półkami. W domu jest dużo różnych miejscówek, zarówno wyżej, jak i niżej, mają legowiska na szafach. Chyba nie jest tak, że wszyscy mają wszystko podwójne dla kotów. Nikt w niej nie leży i nie wygania drugiego chcącego tam poleżeć. Drugi drapak w ogóle w opcję nie wchodzi ;-)) Koty są tydzień razem dopiero, dogadają się.

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

: 20 lip 2015, 19:58
autor: Miss_Monroe
Napisałaś sama na początku, że najwyższa rozeta jest miejscówką Newtona i mały jest stamtąd przeganiany, dlatego też napisałam o zwiększeniu ilości rozet.

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

: 20 lip 2015, 20:09
autor: cheshire
Miss_Monroe pisze:Napisałaś sama na początku, że najwyższa rozeta jest miejscówką Newtona i mały jest stamtąd przeganiany, dlatego też napisałam o zwiększeniu ilości rozet.
Ale potem w drugim poście napisałam wyjaśnienie ;-))
Dziś wyganiania nie było, damy radę <roll>

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

: 21 lip 2015, 23:18
autor: cheshire
Ewidentnie widać, że Amonek chce być ciągle z Newtonem, ew. robić to co on przed chwilą, leżeć tam gdzie on itp. Newtonowi nie zawsze się to podoba i jak mały położy się obok to idzie w inne miejsce ;-)) Zobaczymy czy kiedyś będzie chciał przytulać się tyle z braciszkiem ile ten by chciał <roll>
A wczoraj Amon zasnął jak suseł na meblach ok 22 i spał kilka godzin, ja ok 24 też poszłam spać i po 3 obudził mnie głośny miauk Newtona stojącego przy Amonie - taki krzyk, taki sam jak kiedyś krzyczał na TŻ, kiedy ten po % spał i nie reagował na niego <lol>

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

: 22 lip 2015, 09:14
autor: norka
może Amonek też zażył jakiś % jak nie widziałaś.....kocimietka czy cóś... <lol> <lol> <lol>

Re: Sir Newton i cyn-Amonek

: 23 lip 2015, 12:30
autor: Monic
Przyjaźń kwitnie, teraz pancia pójdzie w odstawkę <gwizdze> <mrgreen>