Strona 766 z 834

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 17 sie 2017, 09:04
autor: Kamila
Piękne te krówki na wypasie :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: Oni są naprawdę nieziemscy, chłopaki na schwał :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :milosc:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 17 sie 2017, 09:09
autor: yamaha
:milosc: :milosc: :kotek: :kotek:
Przecudni sa :roll:
Moje :serce: od lat ma slabosc do Tamisia, na to juz lekarstwa nie ma :lol: , ale musze przyznac, ze i Tobi prezentuje sie cudnie w plenerze :serce: :serce: :serce:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 17 sie 2017, 09:59
autor: Luinloth
Piękne miśki plenerowe :serce: :serce: Oba cudnie okrągłe :kotek: :kotek:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 17 sie 2017, 11:29
autor: maga
Oba śliczne okrąglutkie :)

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 17 sie 2017, 11:31
autor: margita
Sonia pisze: 17 sie 2017, 08:08
margita pisze: 16 sie 2017, 23:25 Ależ są piękni :serce: :serce: :serce: jak Ty to robisz, że u Ciebie wszystkie koty są przecudowne i te futerka takie czysciutkie, zadbane ... ach ... ❤️
Oj nie powiedziałabym, że są czyściutkie. To tylko słońce tak fotki przepaliło, że wyglądają na takie czyste. Tamiś to brudasek, jest raczej siwawy niż biały po tym kulaniu się po tarasie. Najchętniej na jesień bym go wykąpała, ale nie wiem czy by to przeżył, bo on strasznie się drze, jak czasem ma wypadek i muszę mu portki wyprać. Wrzask na całą wieś jest :lol:
U mnie mała tak się drze :lol:
Ale o wszystko ... taka z niej gaduła i krzykaczka :serce:
A Bronek długo cierpliwy ... ale do czasu .. potem ostrzega że już dość :mrgreen:
Też bym chciała ich oboje wykąpać ... ale od małego nie nauczyłam i wiem że byłby ogromny strach i stres. No cóż ... Nie każdy jest czyścioszkiem :lol:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 17 sie 2017, 18:41
autor: BabaJaga
Krówki na wypasie mmmm.... Prezentują się bajkowo. :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :milosc:
Bardzo ładna ta kompozycja hortensji z pomponikową jeżówką :serce: :serce: :serce:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 18 sie 2017, 06:55
autor: asiak
Soniu, chłopaki cudownie się prezentują w plenerze :)
Jak zwykle fotki piękne :)

Dla chłopaków :kotek: :kotek:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 18 sie 2017, 15:33
autor: Sonia
My to zawsze musimy mieć jakieś atrakcje :mimbla:
Przedwczoraj zobaczyłam, że obok tarasu przebiega sobie jakiś mały czarno-biały kot, poszłam zobaczyć z drugiej strony, gdzie on poszedł, a przy ganku obok auta leży sobie czarny kot. Trochę się mnie bał, uciekał tak 3 m ode mnie, ale nie chciał uciec całkiem. To mnie trochę zastanowiło i stwierdziliśmy, że zobaczymy czy czasem w aucie nie mamy czegoś i co? okazało się, że ten mały łobuz wlazł nam od dołu i łaził po silniku. Jak otwarliśmy klapę, to nie zdążyłam go złapać i wleciał na dół gdzieś pod silnik i przez godzinę próbowaliśmy go stamtąd wywabić na kurczaka. Dopiero potem stwierdziliśmy, że może jak zostawimy otwarte i się schowamy, to może wylezie. Stanęłam za domem i czekałam, po jakimś czasie ten czarny (chyba jego mamuśka) przyszedł pod auto i ta glizda mała wyszła. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co by się stało, gdybyśmy nie wiedzieli o tym i uruchomili auto :strach:
Za to dzisiaj z rana przyszedł znajomy rudzielec, patrzę przez okno, a ten coś tam wypatruje w wielkiej trawie zrobił jednego susa i wylazł na drogę z nornicą :strach: Myślałam, że sobie upolował śniadanko, a on tylko chciał się pobawić, pokulał tą myszą, po podrzucał sobie i poszedł. Jak wyjeżdżałam do pracy poszłam zobaczyć co się z nią stało, a ona bidulka siedzi skulona i dycha, no to przecież nie przejadę ją autem :oops: Tż musiał przyjść z łopatą, żeby ją przenieść, ale okazało się, że jak ją dotknął to ona szybko sama uciekła do trawy :mrgreen:

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 18 sie 2017, 17:52
autor: BabaJaga
Tak, to znana i nam sprawa z tym wchodzeniem obcych kotów do komory silnika. U nas kiedyś podobnie tak się chowały, zwłaszcza, gdy było chłodno na dworze, a samochód jeszcze nie zdążył całkiem ostygnąć po jeździe. Pewnego razu nawet rzygi tam odkryliśmy. Smród w aucie był nieziemski, gdy odpaliliśmy silnik i całe jego otoczenie się rozgrzało. Ech!!! Tylko co można tu zrobić? Przecież nie będziemy zaklejać wszystkich otworów samochodu, gdy stoi na parkingu. A jak sprawdzić, czy przypadkiem jakiś osobnik nie zakokosił się na dziko? Hmmm... :-/////

Re: Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*

: 18 sie 2017, 18:56
autor: atomeria
Przerażające te kotki pakujące się pod maskę, niestety znam z bliskiego otoczenia historie ludzi, którzy się nie zorientowali, że jakieś maleństwo tam wlazło ;-(

Ja niestety nie przepadam za moją nornicą (nornicami pewnie), chociaż się z nią pogodziłam, ale zdarzyło mi się kiedyś stoczyć walkę o jej życie z kotem sąsiadów :-///// No nie mogłam patrzeć jak ją maltretuje, a ona była taka przerażona.

Tobiś absolutnie cudny, ale Tamiś dla mnie i tak najpiękniejszy i to już nigdy się nie zmieni :milosc: :milosc: :milosc: